Obydwie ekipy liczą się w walce o mistrzostwa swoich krajów. O ile ekipa z Bawarii praktycznie już jedną nogą jest mistrzem Niemiec, o tyle drużyna z Londynu jest jedną z 4,5 ekip, które będą się liczyć w walce o mistrzostwo Anglii. Arsenal w Premier League zajmuje 2 miejsce, ustępując Chelsea o 1 punkt. Podopieczni Arsena Wenger w lidze zgromadzili 56 punktów w 26 spotkaniach. Na własnym stadionie w 13 spotkaniach zwyciężyli 9 razy, 3 razy zremisowali i raz przegrali. Bilans bramkowy na własnym terenie to 22:6 - są drużyną, która traci najmniej bramek u siebie spośród wszystkich drużyn w Premier League. Jeżeli chodzi o bilans bramkowy meczów domowych i wyjazdowych to 48:26. Ofensywa Arsenalu jest 4 siłą w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. W LM "Kanonierzy" wyszli z grupy z 12 punktami zgromadzonymi w 6 spotkaniach na co złożyły się 4 zwycięstwa i 2 porażki. Bilans bramkowy to 8:5. Na własnym terenie przegrali z Dortmundem, pokonali słabą Marsylię oraz pokonali Napoli, które na wyjazdach nie błyszczy. W tych 3 spotkaniach strzelili 5 bramek a stracili tylko 2 . Dzisiejszy rywal Anglików, Bayern Monachium w swojej lidze jest bez dwóch zdań najlepszą drużyną. Po odejściu Juppa Heynckesa każdy chciał aby Pep Guardiola podtrzymał tradycję i zdobył mistrzostwo Niemiec oraz Ligę Mistrzów. Pierwsza rzecz jest całkiem realna bo Bayern w 21 spotkaniach wygrał 19 razy i 2 razy zremisował. Warto zwrócić na liczbę straconych bramek, a jest to tylko 9. Na wyjazdach z 10 spotkań wygrali 8. W Lidze Mistrzów ze swojej grupy wyszli z 15 punktami i dało im to 1 miejsce. Przegrali tylko jedno, ostatnie spotkanie u siebie z Manchesterem City, jednak ten mecz był traktowany przez trenerów i piłkarzy ulgowo. Der FCB na własnym obiekcie wygrali pozostałe spotkania, odpowiednio 5:0 z Viktorią Pilzno oraz 3:0 z CSKA. Jednak na wyjazdach Bawarczycy wygrali wszystkie spotkania zdobywając 7 bramek, tracąc tylko 2. Warto podkreślić, że w meczach z udziałem Bawarczyków średnia bramek to 3,7 gola/mecz. Dla hiszpańskiego szkoleniowca jest to również starcie bardzo istotne ponieważ jako trener FC Barcelony nigdy nie wygrał w Anglii. Arsenal cierpi na brak Walcotta, Ramseya. Wiemy, że Olivier Giroud zacznie dzisiaj spotkanie na ławce rezerwowych i jest to związane z jego problemami osobistymi i od 1 minuty zobaczymy młokosa Sanogo. Z związku ze słabą formą Arsenalu, brakiem formy Ozila i dobrą dyspozycją monachijczyków stawiam na Niemców

