Aston Villa, zajmująca w Premier ostatnie miejsce, zagra dziś z West Ham, nękanym ostatnio przez kontuzje najlepszych strzelców. Młoty nadal bez Dimitri Payeta i Diafry Sakho, a występ Andy Carrolla i Lanziniego jest oceniany jako mało prawdopodobny. Nie ma nic dziwnego w tym, że 3 ostatnie mecze West Ham zakończyły się rezultatem 0-0. Nie zagrają też nadal Victor Moses i Winston Reid. The Villans tylko bez Jordana Amaviego, poza tym niepewny jest występ Micaha Richardsa a absencje innych zawodników nie są istotne. Gospodarze tracą do bezpiecznej strefy już 10 punktów i w każdym meczu muszą grać o komplet ale póki co nie są w stanie przełamać niemocy, nic też nie pomogła zmana trenera w listopadzie. Szczególnie słabo to wygląda na swoim stadionie, na którym AV zdobyła do tej pory tylko 2 punkty i strzeliła 5 bramek. Przy takiej skuteczności gospodarzy i osłabieniach gości w ataku trudno wierzyć, że padnie tu wysoki wynik. Warto jednak zauważyć rosnącą formą Ayeva, jeśli miałbym typować zwycięzcę to postawiłbym na Aston Villę ah +0 i bramkę Jordana Ayeva.

