Wszyscy pamiętają poprzednią rywalizację między tymi zespołami, która zakończyła się upokarzającą porażką Blaugrany, upokarzającą z powodu rozmiarów porażki. Kto wie czy tym razem również nie dojdzie do pogromów, tylko kat i ofiara zamienią się rolami. Bo w tej chwili chyba żadna drużyna nie jest w stanie zatrzymać Barcelony. W poprzedniej rundzie mierzyła się z silnym PSG (który wyeliminował Chelsea) i był to dwumecz bez historii a Paryżanie wyglądali jak zespół ze środka tabeli Primera Division. Suarez, Messi i Neymar stanowią na tę chwilę najgroźniejszą ofensywę na planecie. Na dodatek mecz wypadł w bardzo niekorzystnym dla Bayernu momencie, kiedy najgroźniejsi ofensywni zawodnicy albo są kontuzjowani i nie zagrają (Robben, Ribery, Alaba - boczny obrońca wiele jednak wnoszący w ofensywie) albo zagrają z kontuzjami jak Lewandowski. To jest public bet, z tą świadomością stawiam jednak na Barcelonę. Bayern przegrał 1-3 w Porto, więc trudno mi sobie wytłumaczyć żeby nie przegrał na Camp Nou.

