Już za niespełna pół godziny mecz o Superpuchar Europy inny niż wszystkie poprzednie. Pierwsza sprawa to oczywiście zmiana Monte-Carlo na Pragę, kolejna to, to, że zobaczymy na boisku dwie naprawdę europejskie potęgi,które w tym sezonie mają nowych szkoleniowców. Do Chelsea jak wiemy powrócić Jose Mourinho, Bayern natomiast w tym sezonie prowadzi Josep Guardiola czyli dwaj panowie, którzy doskonale się pamiętają z rywalizacji w hiszpańskiej Primera Division. Mecz który według mnie nie powinien dziś zawieść oczekiwań wszystkich postronnych obserwatorów. Nie sądzę by Chelsea podobnie jak w meczu poniedziałkowym była schowana za podwójną gardą raczej będą starali się grać bardziej otwartą piłkę i próbować strzelać bramki. Bayern natomiast jak wiemy w lidze jak na razie nie zachwyca (mimo, że ma 10 pkt po 4 spotkaniach) to jednak w Niemczech uważają, że obecny Bayern jest jak na razie słabszy od tego który w maju sięgał po potrójną koronę. Obie ekipy będą jednak (tak myślę) starały się grać do przodu i strzelać bramki i patrząc na potencjał obu ekip powinno się to powieść. Warto dodać również, że są to zespoły, które nie tak dawno grały przeciwko sobie w finale Ligi Mistrzów. W Maju 2012 na Alianz Arena Bayern przegrał po dogrywce z Chelsea 1:2, wcześniej te dwie ekipy grały ze sobą w ćwierćfinale w sezonie 2004/05 wtedy Chelsea również okazało się lepsze wygrywając 4:2 u siebie i przegrywając 2:3 w Monachium. Jeśli chodzi natomiast o nieobecnych wiadomo, że w Chelsea nie zagra dziś David Luiz, w Bayernie natomiast nie zobaczymy Holgera Badstubera i Thiago Alcantary nie wiadomo natomiast czy do gry gotowi będą Bastian Schweinsteiger i Javi Martinez. Podsumowując uważam, że dziś na Eden Arena w Pradze będziemy świadkami naprawdę ciekawe i emocjonujące spotkanie. Obie ekipy w poprzednim sezonie prezentowały ładny dla oka i ofensywny futbol, strzelając przy tym sporo bramek. Na początku obecnego sezonu ze zdobywaniem bramek bywało różnie u jednych i drugich ale myślę, że dziś powinno być pod tym względem dobrze. Mecz o Superpuchar Europy nie ma, aż tak wielkiego ciężaru gatunkowego jak inne mecze nawet te ligowe i myślę, że stać obie ekipy na stworzenie znakomitego widowiska okraszonego bramkami.

