Belgowie dzis nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów jeśli nie chcą drżeć o wyjście z grupy. W pierwszym meczu z Włochami bowiem zawiedli bo nie zdobyli nawet punktu z Włochami, które wygrały 2-0. Włosi byli w tym meczu lepsi pod wieloma względami, przede wszystkim pod względem taktycznym, ale akurat na to można u nich liczyć, bo Antonio Conte pod tym względem jest perfekcjonistą, co pokazał na początku swojej kariery trenerskiej w Juentusie. Belgia nie potrafiła przebić się przez włoską ścianę złożoną z całej defensywy Juve. Dziś rywal o wiele bardziej wygodny. Irlandia gra bowiem bardziej siłowy futbol, są mniej zdyscyplinowani taktycznie i bazują na typowej wyspiarskiej taktyce, czyli kick and run. A to raczej troche za mało na aktualną reprezentację Belgii, którzy maja swietną generację piłkarzy. Cały ich skład opiera się na graczach z najlepszych zespołow w Europie i sa to absolutnie gracze pierwszoplanowi w swoich zespołach. I choć na inauguracje przegrali to wciąż mają wszystko w swoich nogach i nadal uważani są za faworytów do wyjścia z grupy. Zresztą byłby to wielka niespodzianka gdyby Belgów zabrakło w 1/8. A moim zdaniem wciąż w Belgii należy upatrywać mocnego kandydata nawet do medalu. Aby tak się stało dziś muszą zgarnąć komplet punktów w meczu z Irlandią, która do finałów awansowała dzięki wygranej w barażach z Bośnia i Hercegowiną. Moim zdaniem jednak zespół z Zielonej Wyspy nie wyjdzie z grupy. W tym meczu stawiam na zdecydowanie silniejszy zespół z Belgii. W h2h jeszcze nigdy nie wygrali Irlandczycy, a dwa razy góra byli Belgowie przy aż pięciu remisach. Tyle że ostatnie ich starcie miało blisko dwadzieścia lat temu, więc nie ma co się sugerować historią (ta by mówiła ze dziś padnie kolejny remis). Moim zdaniem w swoim drugim meczu w końcu przebudzą się Belgowie, którzy jeśli chcą myśleć o awansie nie mogą sobie pozwolić na kolejną stratę punktów. Ja w to nie wierzę i uważam, że Belgia odniesie pewne zwycięstwo.

