Na inagurację 9 kolejki francuskiej Ligue 1 czeka nas prawdziwy hit, w którym zagrają drużyny Bordeaux i Lille. Trudno jest tu typować faworyta, choć Lille ostatni raz na tym stadionie wygrało w 2007 roku. Póżniej było 6 remisów i 2 wygrane Bordeaux. W poprzednim sezonie Żyrondyści na własnym terenie zremisowali 1:1, wygrywając w Lille 5:4. Bordeaux jeszcze w tym sezonie nie przegrało, notując 5 remisów i 3 zwycięstwa, co sprawiło, że z 14 oczkami plasują się na 6 lokacie. W poprzednich 6 spotkaniach w lidze Bordeaux aż 5-krotnie dzieliło się punktami, z Brestem, Ajjacco, Valennciennes, Nice i PSG, i zanotowało niespodziewane zwycięstwo wyjazdowe z Lyonem 2:0. Polscy kibice liczą na dobry występ Ludo Obraniaka, który ostatnio nie radzi sobie w ekipie Żyrardystów. Jednak mecz przeciwko byłej drużynie motywuje jak nic innego, więc może jak przed rokiem, Obraniak znów przesądzi o wyniku meczu (wówczas strzelił 2 gole, w tym drugiego w doliczonym czasie gry). Lille ma bardzo słaby początek sezonu, czego efektem jest 10 punktów i 10 lokata w tabeli. Na uwagę zasługuje słaba gra na własnym terenie, gdzie zdobyli tylko 5 punktów. W ostatnich kolejkach po porażce 1:2 z PSG, zremisowali 1:1 z Troyes i Lyonem, by pózniej przegrać 0:2 z Rennes. Nadzieje kibiców rozbudziło zwycięstwo z ostatniej kolejki nad Ajacco 2:0. Moim zdaniem większą szansę na zwycięstwo mają gospodarze, choć każdy wynik jest tu prawdopodobny. Patrząc jednak na historię meczów między tymi ekipami najbardziej prawdopodobny jest remis i tak też typuję.

