Na inauguracje Pucharu Konfederacji zagrają ze sobą dwie reprezentacje, które mają zapewnione miejsce w przyszłorocznych MŚ. Gospodarze tego spotkania, są zdecydowanym faworytem tego starcia. Mimo, że gra "Canarinhos" daleka jest od ideału to ostatnia wygrana nad Francją (3:0) może napawać optymizmem. Brazylia w Pucharze Konfederacji zagra w grupie "A". Oprócz Japonii jej będzie także Meksyk oraz Włochy. Podopieczni Luisa Felipe Scolariego rok rozpoczęli od porażki z Anglią (1:2), poźniej potrafili już tylko pokonać Boliwię (4:0) i wspomnianą już Francje. Pozostałe potyczki kończyli remisami: Rosja (1:1), Włochy (2:2), Chile (2:2) i ponownie Anglia (1:1). Japonia natomiast w ostatnich meczach mierzyła się z Australią (1:1), Irakiem (1:0) w eliminacjach MŚ oraz towarzysko z Bułgarią (0:2). Aktualni mistrzowie Azji w eliminacjach rywalizowali także z Omanen i Jordanem. Obie reprezentacje mierzyły się do tej pory pięciokrotnie. Bilans jest bardziej korzystny dla "Canarinhos" bowiem wygrali oni 3 spotkania, a dwukrotnie padł remis. Ostatnie dwa spotkania wysoko wygrywała Brazylia (4:0), (4:1). Moim zdaniem gospodarze turnieju odniosą wygraną. Jednak nie można lekceważyć też Japończyków którzy mogą być tutaj czarnym koniem. Myśle więc, że będziemy świadkami wielu bramek.

