Dziś czeka nas kolejna dawka emocji, kolejne ciekawe spotkanie piłkarskie w czołowych ligach Europy, m.in w angielskiej Premier League. Przygotowałem analizę właśnie do jednego z nich, mianowicie do spotkania Cardiff z Arsenalem. Patrząc na same nazwy możemy domyślić się i przewidywać, że zwycięsko z tego starcia wyjedzie drużyna z Londynu, Arsenal. Tak oczywiście jest, jednak na początek krótkie podsumowanie obu drużyn. Cardiff w najwyższej lidze nie zaliczyli dobrego startu, porażka 2:0 z Bournemouth i dwa bezbramkowe remisy z Newcastle i Huddersfield. Są obecnie jedyną drużyną w całej lidze bez zdobyczy bramkowej i prawdopodobnie po meczu dzisiejszym to się nie zmieni. Nie zdołali wygrać ŻADNEGO z ostatnich 13. (!) starć przeciwko Kanonierom i dziś nie spodziewam się przełamania tej nieszczęsnej passy. Arsenal po bardzo kiepskim starcie (porażka z City 0:2 i z Chelsea 3:2) w końcu zaczął punktować i po ostatnim zwycięstwie z West Ham (3:1) z całą pewnością nowy szkoleniowiec Unai Emery doznał optymizmu i jest gotów wraz ze swoimi podopiecznymi do walki o grę w Lidze Mistrzów w następnym sezonie. Zespół z Cardiff nie jest ciężkim do pokonania rywalem, o czym świadczą ostatnie potyczki tych drużyn. Obstawiam, że dziś Kanonierzy doliczą do swojego konta drugi komplet punktów i z łatwością pokonają Cardiff przynajmniej dwoma bramkami.

