Mecz na Stamford Bridge dla Chelsea jest w zasadzie spotkaniem o pietruszkę, bowiem podopieczni José Mourinho mają nie tylko już zapewniony awans ale również zapewnione pierwsze miejsce na koniec rozgrywek. Dla Sportingu natomiast jest to mecz o wszystko, każdy zdobyty punkt będzie dawał im awans do 1/8 Ligi Mistrzów, czy jednak są wstanie tego dokonać? Patrząc na skład jaki ma dziś zamiar wystawić Mourinho to Sporting powinien mięć nieco łatwiej. Wszak Chelsea zagra dziś w mocno rezerwowym składzie z takimi piłkarzami jak Zouma czy Loftus-Cheek. Z drugiej jednak strony w składzie są choćby Matić, Oscar, Schürrle czy Rémy, czyli piłkarze, którzy dziś na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony przed swoim menadżerem. Pamiętajmy również, że wczoraj Arsen Wenger również nie mógł skorzystać z kilku kluczowych piłkarzy, a mimo to wygrał 4-1 na wyjeździe z Galatasaray. Myślę, że Chelsea również nie będzie bawić się w św. Mikołaja i nie będzie rozdawać punktów, tylko zagra fair play i po prostu zagra dziś na poważnie. . Chelsea wszak u siebie grają w tym sezonie rewelacyjnie, jedynie z Schalke zremisowali, a w pozostałych spotkaniach o stawkę na Stamford Bridge wygrywali tj 9 z 10 spotkań. Z tych 9 spotkań, aż 7 wygrali różnicą dwóch bramek lub więcej, a ponadto u siebie Chelsea straciła do tej pory raptem 5 goli (w ostatnich 6 meczach tylko jednego)! Sportingowi będzie więc ciężko nie tylko o punkty ale również o bramki, m.in dlatego, że w barwach zespołu Marco Silvy zabraknie Naniego, który zdobył do tej pory 4 bramki dla Sportingu w fazie grupowej LM, oprócz niego nie zagra również Cédric i Jefferson.

