W grupie B wielu już rozdało karty uważając, że Hiszpania i Holandia wyjdą z niej do dalszej fazy rozgrywek. Ja osobiście nie lekceważyłbym reprezentacji Chile, które według mnie ma spory potencjał by wyprzedzić którąś z europejskich potęg. Na początek jednak grają z Australią, która na te mistrzostwa ma mocno odmłodzony skład z raptem kilkoma doświadczonym zawodnikami. Mówi się, że jest to spotkanie co prawda pierwsze ale również spotkanie o być albo nie być na tej imprezie dla jednych i drugich, bowiem tylko zwycięstwo umożliwia im z optymizmem patrzeć na kolejne mecze na tych mistrzostwach. Ja jednak uważam, że w tym meczu mamy zdecydowanego faworyta (Chile) i każdy inny wynik niż ich zwycięstwo będzie tutaj sporym zaskoczeniem. Co prawda dziś Chile zagra bez jedne ze swoich największych gwiazd Arturo Vidal ale i tak uważam, że jest to drużyna, która powinna sobie poradzić z ekipą Kangurów. Chile w eliminacjach spisywało się naprawdę dobrze ( zajęli 3.miejsce w eliminacjach ), dobre wynik Chile uzyskiwało również tuż przed Mundialem wygrywając z Egiptem (3-2) oraz z Irlandią Północną (2-0). Jeśli chodzi o Australię to oni przed mistrzostwami grali z Chorwacją (przegrali 0-1) oraz z RPA (remis 1-1). Warto również pamiętać, że XX Mistrzostwa Świata są rozgrywane w Ameryce Północnej więc zdecydowanie lepiej powinni na swoim kontynencie prezentować się właśnie ekipy z tego kontynentu m.in. Chile, które osobiście uważam, że może być jednym z czarnych koni tych mistrzostw. Do tej pory Chile z Australią grały ze sobą 4 razy z czego 3 razy wygrywała ekipa Chile i raz mieliśmy remis. Myślę, że po tym spotkaniu piłkarze z Chile jeszcze poprawią sobie ten bilans spotkań z drużyną Australii i po raz kolejny pokonają tą ekipę. Jak już wcześniej napisałem każdy inny wynik niż wygrana Chile będzie dla mnie sporym zaskoczeniem, bo uważam, że mogą nawet z tej grupy wyjść. Dziś więc nie przewiduję innego wyniku niż wygrana Chile.

