Ten mecz to trochę zagadka, Cracovia grała słabo w sparingach i na 7 wygrała podobno tylko 1, ale w końcówce i na wiosnę prezentowała się w samej lidze b.poprawnie. Nie przegrała 4 kolejnych meczów 3 z nich remisując, ugrała punkt (a prowadziła do 80min) na Podbeskidziu w BB, gdzie rzadko kto wygrywa, a Legia ostatnio przegrywa regularnie. Ugrali remis ze Śląskiem, a sytuacji mieli tyle, że mogli i powinni wygrać 4:2 albo i 5:2. Dziś zmierzą się z Lechem, który ostatnio w Krakowie ich masakruje. 2 ostatnie mecze to wysokie i b.wysokie porażki (min 3-ma golami), a z 4 ostatnich 3 to porażki i wszystkie wysokie. Do tego ostatnio polegli aż 1:6 (11 vs 11!) Kibice obu drużyn żyją w przyjaźni i to nie będzie klasyczny mecz wyjazdowy dla Lecha. Spodziewam się, że Cracovia może się postawić,w Bielsku prowadziła do 80min, wygrała też w Kielcach, gdy te grały (Korona) bardzo dobrą jak na nich piłkę, zagrała bardzo dobrze ze Śląskiem (wtedy drugim ). Do tego ma zdecydowanie większą część dorobku uzyskanego w Krakowie i do niedawna nie przegrywała u siebie z Lechem, ten jednak ostatnio zaczął wygrywać seriami w grodzie Kraka ,a w sparingach strzelał sporo goli (przeważnie min 2). Lech ma aż 12 pkt więcej i czując się prawie jak u siebei powinien to wykorzystać, tym bardziej,że ostatnie 2 mecze Legii wlały w piłkarzy i kibiców tego klubu wiele optymizmu i dodadzą nadziei ,że mogą odzyskać mistrzostwo już w tym sezonie. Zimą zrobili 2 dobre transfery (Kadar i Holman), oni też mogą dziś zrobić różnicę.

