W 23 kolejce angielskiej Premier League dojdzie do derbów Londynu, w których zmierzą się ze sobą ekipy Crystal Palace i Tottenham. Trudno w tym spotkaniu wyłonić zdecydowanego faworyta, ja jednak zaryzykuję i pójdę w stronę gości. Gospodarze z dorobkiem 31 oczek zajmują 8 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 39 punktów i plasują się na 4 miejscu. Zawdnicy Crystal są obecnie w bardzo słabej dyspozycji. W 3 ostatnich meczach odnieśli same porażki. Najpierw u siebie przegrali gładko, 0-3 z chimerycznie grającą Chelsea, następnie dali się pokonać ostatniej w tabeli Aston Villi na wyjeździe 0-1, a w poprzedniej rundzie zostali rozbici przez "The Citizens" w Manchesterze 0-4. Ogólnie przed własną publicznością mają bilans 4-2-5, co daje im zaledwie 15 lokatę w lidze. Natomiast kibice "Kogutów", liczą, że w tym sezonie uda się ich pupilom zakwalifikowanie przynajmniej do "Big Four". W tym momencie mają 4 punkty straty do 3 pozycji, ale tylko 2 oczka przewagi nad kolejnym w tabeli United. Zatem z pewnością będą zainteresowani tylko pełną pulą. Ich forma nie jest jednak zbyt stabilna, bowiem w ostatnich 3 starciach zdobyli tylko 4 punkty. Po remisie 1-1 w Liverpoolu z Evertonem, przegrali bardzo ważną konfrontację z Leicester u siebie 0-1, ale w zeszłej kolejce rozgromili na własnym obiekcie Sunderland 4-1. Bardzo mocnym atutem piłkarzy Tottenhamu jest gra na boiskach rywali, gdyż mają stosunek 4-5-1 i ten argument, przede wszystkim skłania mnie do obstawienia ich wygranej. Liczę, że będą bardzo zmotywowani aby utrzymać swoją lokatę oraz że wykorzystają bardzo słabą aktualnie grę swoich przeciwników. Absencje: Crystal - Bolasie (16/4), Sako (9/2). Tottenham - Mason (10/1).

