Najciekawiej ze sobotniego zestawu spotkań w ramach 23- ej kolejki angielskiej Premier League zapowiadają derby Londynu w którym Crystal Palace będzie podejmować przed własną publicznością Tottenham. Gospodarze zmienili w bardzo solidny zespół pod wodzą Pardewa, przed rokiem uratował zespół przed spadkiem grająca fragmentami wyśmienicie. Swoją wysoką formę potwierdzają w tej kampanii gdzie są zespołem walczący nawet o Puchary, strata do piątego Manu wynosi aktualnie sześć punktów dużo to i mało patrząc na tegoroczny poziom rozgrywek. Miejsce było by jeszcze lepsze ale złapali solidny dołek – pięć spotkań bez wygrane i co jest jak na nich czym niesamowitym od tylu też kolejek nie trafili i do bramki, tym bardziej mnie to zaskakuje bo Pardewa wprowadził ofensywną taktykę i naprawdę potrafią z łatwością dochodzi do sytuacji bramkowych. Myślę że trener postawi tutaj na jeszcze odważniejszą grą bo potrzebują tego przełamania bramkowego bo defensywa to nie ich mocny punkt i tym nie potrafią zdobywać punktów. Goście grają w tej chwili jedną z najlepszych piłek w Anglii, trzeba przyznać wykonuje tam niesamowitą pracę. To jest gra co najmniej na top 4, szybkie kombinacyjne akcje naprawdę robią wrażenie, zresztą pod względem strzelonych bramek to w tej chwili trzecia siła w lidze. Czasami brakuje im szczęścia jak chociażby w starciu z Evertonem które zremisowali 1:1 a grali świetnie , jeden wypada rywal zakończył się od razu bramką. Defensywy i tak nie ma co krytykować bo patrząc na poprzedniej lata to progres jest niesamowity. Trener ma do dyspozycji swoją podstawową jedenastkę która jest w formie. W tym roku walka w Premier League jest niesamowicie wyrównana i wszyscy w zespole doskonale zdają sobie sprawę że trzeba takie spotkania wygrywać. „Koguty” na wyjeździe przegrali tylko raz, tylko w pierwszym spotkaniu w sezonie w delegacji nie strzelili bramki, a tylko w dwóch zachowywali czyste konto, ogólny bilans bramkowy 16:9. Nie wolno zapominać że to derby naprawdę prestiżowe, dodatkowo takie aspekty o których wspomniałem wyżej czyli sytuacja w tabeli co oznacza że remis to dla obu strata a nie zysk, seria gospodarzy bez strzelonej bramki no i to że potencjał tych ekipa jest w ofensywie.
W 23 kolejce angielskiej Premier League dojdzie do derbów Londynu, w których zmierzą się ze sobą ekipy Crystal Palace i Tottenham. Trudno w tym spotkaniu wyłonić zdecydowanego faworyta, ja jednak zaryzykuję i pójdę w stronę gości. Gospodarze z dorobkiem 31 oczek zajmują 8 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 39 punktów i plasują się na 4 miejscu. Zawdnicy Crystal są obecnie w bardzo słabej dyspozycji. W 3 ostatnich meczach odnieśli same porażki. Najpierw u siebie przegrali gładko, 0-3 z chimerycznie grającą Chelsea, następnie dali się pokonać ostatniej w tabeli Aston Villi na wyjeździe 0-1, a w poprzedniej rundzie zostali rozbici przez "The Citizens" w Manchesterze 0-4. Ogólnie przed własną publicznością mają bilans 4-2-5, co daje im zaledwie 15 lokatę w lidze. Natomiast kibice "Kogutów", liczą, że w tym sezonie uda się ich pupilom zakwalifikowanie przynajmniej do "Big Four". W tym momencie mają 4 punkty straty do 3 pozycji, ale tylko 2 oczka przewagi nad kolejnym w tabeli United. Zatem z pewnością będą zainteresowani tylko pełną pulą. Ich forma nie jest jednak zbyt stabilna, bowiem w ostatnich 3 starciach zdobyli tylko 4 punkty. Po remisie 1-1 w Liverpoolu z Evertonem, przegrali bardzo ważną konfrontację z Leicester u siebie 0-1, ale w zeszłej kolejce rozgromili na własnym obiekcie Sunderland 4-1. Bardzo mocnym atutem piłkarzy Tottenhamu jest gra na boiskach rywali, gdyż mają stosunek 4-5-1 i ten argument, przede wszystkim skłania mnie do obstawienia ich wygranej. Liczę, że będą bardzo zmotywowani aby utrzymać swoją lokatę oraz że wykorzystają bardzo słabą aktualnie grę swoich przeciwników. Absencje: Crystal - Bolasie (16/4), Sako (9/2). Tottenham - Mason (10/1).

