Ruch w pierwszej rundzie pokonał zespół z Liechtensteinu, FC Vaduz. Wprawdzie jest to ekipa ze szwajcarskiej ekstraklasy to jednak nie zaprezentowali zbyt wysokiego poziomu ulegając w Gliwicach 3:2 i remisując na własnym obiekcie 0:0. Esbjerg w poprzedniej rundzie pokonał kazachski Kairat Almaty w dwumeczu 2:1 na które złożyło zwycięstwo w Danii 1:0 i remis 1:1 w Kazachstanie. Obydwie drużyny prezentują podobny poziom, lecz wydaje się, że to Ruch jest słabszą drużyną, która jest oparta na zawodnikach w wieku 30+ i nie mającej zbyt wielkiej siły rażenia. Problemem jest to, że Filip Starzyński jest bez formy a Grzegorz Kuświk również zatracił zdolność zdobywania bramek. Również obydwie drużyny zagrały 3 spotkania ligowe i nie zachwyciły swoich kibiców. Duńczycy nie wygrali żadnego spotkania remisując tylko z Sonderjyske a przegrywając z Randers i Nordsjaelland. Ale zdobyli 3 gole i stracili aż 5, z kolei "Niebiescy" przegrali 3 spotkania: ze Śląskiem, z Górnikiem Łęczna i w ostatniej kolejce został rozgromiony przez Podbeskidzie 3:0. Problemy w ofensywie są widoczne, ponieważ zdobyli tylko jedną bramkę i to ze stałego fragmentu gry. Również 2 z 3 bramek zdobytych z FC Vaduz były zdobyte ze stałych fragmentów gry. Esbjerg wprawdzie nie jest mistrzem gry u siebie gdyż w poprzednim sezonie w 17 spotkaniach u siebie zwyciężyli tylko 6-krotnie a 7 razy dzielili się punktami. Ruch zdecydowanie lepiej punktuje na Cichej 6. Moim zdaniem dzisiejsze spotkanie będzie ostatnim dla Ruchu w tym sezonie w europejskich pucharach.

