W pierwszym meczu było 2-2 i Basel jest teraz w lepszej sytuacji. Lepsze wrażenie zrobił na mnie zespół z Bazylei, uważam wynik tamtego meczu za szczęśliwy dla Tottenhamu i myślę że warto spróbować typu na Basael, zwłaszcza kiedy gra przed swoją publicznością. Pokonał tu już w tej edycji Dnipro, Zenit i Sporting, może więc pokonać Tottenham, który bez Bale, Lennona, Defoe i Gallasa nie jest tak mocny zwłaszcza w ofensywie i moim zdaniem sprawia wrażenie trochę zmęczonego zespołu. Warto też zauważyć że Basel nie zagrał na White Hart Lane w najmocniejszym składzie, podobnie zresztą Tottenham, ale teraz sytuacja w ekipie Yakina jest lepsza, w przeciwieństwie do sytuacji w drużynie Spurs, Yakin ma już do dyspozycji Marcelo Diaza i Philippa Degena, dwójkę podstawowych zwodników, których zabrakło w tamtym spotkaniu. Nie tak dawno Basel poradził sobie z Man Utd, wykorzystując problemy kadrowe i słabszy okres ekipy Fergusona, teraz jest analogiczna sytuacja i historia może się powtórzyć.

