Pojedynek Basel z Tottenhamem to chyba najciekawsze spotkanie przed rewanżami, bowiem to w tym meczu ciężko wskazać faworyta, gdy w innych meczach już wyniki są niemal roztrzygnięte. Tottenham w meczu z Basel zagrał słabo, naprawdę słabo. Tak naprawdę z pierwszego meczu można wyróżnić Dembele i dobrą zmiane Dawsona. Wprowadzenie Gallasa do pierwszego składu okazało się totalną klapą, był wolny, łamał linię spalonego, a na koniec zszedł z boiska w 87 minucie, przy 3 zmianach, bo go noga bolała... Na takich piłkarzy liczyć nie można. W rewanżu nie zagra Bale i Lennon jest to ogromna strata, ale Spurs to nie ekipa jak wielu uważa jednego zawodnika! W Bazylei w linii obrony powinni wystąpić Walker, który w ostatnim meczu z Evertonem pokazał ogromne zaangażowanie, szybkość i świetne wrzutki, Dawson i Vertonghen to klasa środkowych na którą w takim meczu powinien postawić AVB. Przód będzie wyglądał zapewne tak jak w meczu z niedzieli, bowiem nie ma co kombinować przed tak ważnym spotkaniem. Dlaczego na WHL padł remis? Po losowaniu wydawało się, że jest to zdecydowanie najłatwiejszy rywal, jak się okazało nie doceniony, lecz teraz na pewno piłkarze dadzą z siebie 100% bowiem AVB zapowiedział walkę o zwycięstwo w LE i na etapie ćwierćfinału nie ma mowy o odpuszczaniu, w końcu na drodzę wyeliminowali takie firmy jak Lyon i Inter, nie porównywał bym raczej przy tym Dnipra. Szacunek za walkę z Zenitem, lecz moim zdaniem dzisiejszy rywal jest zupełnie inaczej usposobiony niż Rosjanie, pomoc ciągnie grę do przodu, a Jan i Kyle, często podłączają się do gry w ofensywie. Tottenham w ostatnich 3 meczach zawsze strzela 2 bramki. Odwołano mecz derbowy z Chelsea, więc piłakrze nie będą mieli w głowie tak ważnego meczu, który miał odbyć się juz za kilka dni. Dlatego jutro zobaczymy drużynę nastawioną na maksa. Będzie to idealny moment by udowodnić, że i bez Garetha Bale'a ten zespół tworzy kolektym i ma szansę wygrać LE.
Mogłoby się wydawać że piłkarze Villas-Boasa na własnym boisku sprawili duży zawód swoim kibicom remisując w poprzednim spotkaniu z ekipa ze Szwajcarii z drugiej strony Bazylea postawilia spore wyzwanie skutecznie się przeciwstawiając a nawet próbując wygrać to spotkanie bo nie którym mogło się nie mieścić w głowie. Dzisiaj zadanie jest zdecydowanie trudniejsze jeżeli mówimy o zawodnikach Tottenhamu. Piłkarze ze Szwajcarii sprawili wielką niespodziankę i jednocześnie teraz stoją przed życiową szansą awansu po półfinału. Jednak najpierw trzeba przede wszystkim nie przegrać dzisiejszego meczu co znacznie ułatwi zadanie piłkarzom gospodarzy. Co może stać jeszcze po stronie miejscowych ?. Przede wszystkim skład personalny przyjezdnych, którzy dzisiaj wystąpią bez kilku kluczowych graczy. A tak przedstawiają się obie jedenastki Basel: Sommer - Steinhofer, Shar, Dragovic, Joo-Ho - Elney, Diaz - Salah, Fabian Frei, Stocker - Streller Tottenham: Friedel - Walker, Dawson, Vertonghen, Assou-Ekotto - Parker, Dembele - Dempsey, Holtby, Sigurdsson - Adebayor. Wydaje się że tak osłabiona drużyna gości nie będzie miała łatwego zadania żeby odnieść zwycięstwo mimo tego wydaję mi się że to oni właśnie będą cieszyć się z awansu do półfinału .
Cóż wielka nie wiadoma kto wygra to spotkanie. Na pewno Basel ma przewagę ponieważ w zeszłym meczu Tottenhamowi strzelili 2 bramki na wyjeździe. Ja w tym spotkaniu upatruje remisu. Moim zdaniem będzie to bardzo wyrównany mecz,taki sam jak z przed tygodnia kiedy padł remis 2-2. Basel prowadził wtedy 2-0 do I szej połowy. Ale Totek się obudził i zdołał wyrównać do stanu 2-2. Moim zdaniem dziś totenham nie wygra. Grali u siebie i nie mogli wyrobić sobie dobrego wyniku przed rewanżem. Ich zaangażowanie jest słabe. Gospodarze są minimalnymi faworytami do wygrania tego meczu. Z tym się zgodzę graja u siebie. Basel oprócz gry w LE w lidze Szwajcarskiej aktualnie są liderami z dorobkiem 53 punktów. Jak narazie u siebie notują dobrą formę. Nie przegrali żądnego meczu od 5 spotkań. Zanotowali 4 zwycięstwa i 1 remis. Strzelając 26 bramek i tracąc 6. Natomiast Tottenham zagra bez Bale oraz Lennona. Jest to dość duże osłabienie w lini ofensywnej. W lidze Angielskiej aktualnie sa na 4 pozycji z dorobkiem 58 punktów. Na wyjazdach grają dobrze . W ostatnich 5 meczach zanotowali 3 zwycięstwa , 1 porażkę i 1 remis. Na pewno obie ekipy będą chciały dziś wygrać. Moim zdaniem w tym meczy padnie remis bramkowy i będzie dogrywka.
W pierwszym meczu było 2-2 i Basel jest teraz w lepszej sytuacji. Lepsze wrażenie zrobił na mnie zespół z Bazylei, uważam wynik tamtego meczu za szczęśliwy dla Tottenhamu i myślę że warto spróbować typu na Basael, zwłaszcza kiedy gra przed swoją publicznością. Pokonał tu już w tej edycji Dnipro, Zenit i Sporting, może więc pokonać Tottenham, który bez Bale, Lennona, Defoe i Gallasa nie jest tak mocny zwłaszcza w ofensywie i moim zdaniem sprawia wrażenie trochę zmęczonego zespołu. Warto też zauważyć że Basel nie zagrał na White Hart Lane w najmocniejszym składzie, podobnie zresztą Tottenham, ale teraz sytuacja w ekipie Yakina jest lepsza, w przeciwieństwie do sytuacji w drużynie Spurs, Yakin ma już do dyspozycji Marcelo Diaza i Philippa Degena, dwójkę podstawowych zwodników, których zabrakło w tamtym spotkaniu. Nie tak dawno Basel poradził sobie z Man Utd, wykorzystując problemy kadrowe i słabszy okres ekipy Fergusona, teraz jest analogiczna sytuacja i historia może się powtórzyć.


