W pierwszym spotkaniu 32 kolejki Bundesligi, FSV Mainz zmierzy się w piątkowy wieczór z VfL Wolfsburg. Jest to niezwykle ważne spotkanie dla gości, którzy muszą wygrać, aby zachować szanse na zajęcie miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach. Dla Mainz piątkowe spotkanie będzie meczem o przysłowiową "pietruszkę". Drużyna Thomasa Tuchela ma bezpieczną ośmiopunktową przewagę nad strefą spadkową, nie ma także szans na europejskie puchary. W ostatnich trzech meczach obecnego sezonu piłkarze z Mainz będą jednak chcieli zaprezentować się z dobrej strony i z pewnością w żaden sposób nie ułatwią zadania rywalom. Dla Wolfsburga piątkowy mecz będzie meczem ostatniej szansy w walce o europejskie puchary. Jeszce na początku kwietnia wydawało się, że dobrze spisujące się Wilki zajmą jedno z miejsc premiowanych grą na arenie międzynarodowej. Sytuacja uległa jednak zdecydowanej zmianie. Podopieczni Felixa Magatha przegrali trzy kolejne mecze i obecnie tracą cztery punkty do siódmego w tabeli Hannoveru. W Moguncji muszą zdobyć komplet punktów, jeżeli chcą zachować marzenia o europejskiej przygodzie. Za Wolfsburgiem przemawia bardzo dobry bilans wyjazdowych pojedynków z Mainz. Wilki wygrały bowiem cztery z pięciu dotychczas rozegranych meczów. W poprzednim sezonie zwyciężyli skromnie 1:0 po trafieniu Simona Kjaera. Pierwszy pojedynek tych zespołów w obecnym sezonie, który rozegrany został na początku grudnia ubiegłego roku na Volkswagen Arena, zakończył się remisem 2:2. Zdecydowanie bliżej zwycięstwa był Wolfsburg, który jeszcze do 70. minuty prowadził 2:0, ale goście zdołali ostatecznie doprowadzić do wyrównania. Mainz w piątkowym meczu zagra osłabione brakiem Bo Svenssona i Marcela Risse. Zdecydowanie dłuższa lista nieobecnych jest w zespole Wolfsburga. Z drużyną do Moguncji nie przyjadą Chris, Felipe Lopes, Thomas Hitzlsperger i Slobodan Medjević.

