W 1/8 finału Ligi Mistrzów w Istambule Galatasaray zmierzy się z Chelseą. Faworytem do awansu jest oczywiście ekipa z Londynu, które w przeszłości 2-krotnie mierzyła się z Galatą, wygrywając 1':0 w Londynie i 5:0 w Istambule (w fazie grupowej Ligi Mistrzów w 1999 roku). Galata w fazie grupowej sprawiła sporą niespodziankę zajmując drugie miejsce i wyprzedzając Juventus. W prawdzie Turcy nie mieli szans nawiązać rywalizację z Realem Madryt (porażki 1:6 i 1:4), ale i tak awansowali z grupy. A to za sprawą 7 punktów i decydującego o awansie meczu w którym niespodziewanie pokonali Juventus na własnym terenie 1:0. Na rodzimym boisku wiedzie im się co raz lepiej, gdyż po słabym początku, teraz wreszcie wskoczyli na pozycję wicelidera i tracą do lidera, Fenerbahce, 4 punkty. W miniony weekend pokonali w hicie kolejki 1:0 Beskitas. Wcześniej zremisowali 2:2 z Antalyasporem, pokonali 3:0 Eskisehirspor i 6:0 Bursaspor. Na uwagę zasługuje fakt, że ostatni raz na własnym terenie przegrali we wrześniu 2013, właśnie z Realem Madryt 1:6. Od tej pory zaliczyli 14 zwycięstw i 3 remisy. Siłą napędową drużyny jest Drogba i Sneijder, którzy mogą dziś sporo namieszać. Chelsea pod wodzą Murinho gra bardzo skutecznie i punktuje kolejnych przeciwników. W fazie grupowej Ligi Mistrzów z 12 punktami zajęli pierwsze miejsce, wyprzedzając Schalke, Basel i Steauę. W Anglii, po sobotnim zwycięstwie nad Evertonem 1:0 plasują się na pierwszej lokacie. The Blues wcześniej zgubiło punkty w meczu z West Brom remisując 1:1, rozbili 3:0 Newcastle i 1:0 Manchester City na wyjeżdzie oraz zremisowali 0:0 z West Ham. Chelsea w obecnym sezonie udowadnia, że w meczach o stawkę, z bardzo silnymi przeciwnikami jest skoncentrowana na 100% i nie daje szans przecinikom. Tak było przeciwko Man City, Man United czy Liverpoolowi, którzy nie mieli szans pokonać The Blues. Na papierze Chelsea jest zdecydowanie lepsza od Galaty. Głównym atutem gospodarzy jest doping fanatycznych kibiców. Po za tym Galata gra słabo w defensywie, często tracąc gole, nawet ze słąbeuszami w Turcji. Chelsea ma lepsze indywidualności, lepszego trenera, bardziej zgrany zespół. Galata zapewne będzie czaić się na błędy Anglików i za wszelką cenę nie będzie chciała stracić gola. W Lidze Mistrzów jednak im się ta sztuka żadko udawała. Ich słabości brutanie obnażyła Real, który strzelił im w dwóch meczach 10 goli! Myślę, że Chelsea jeśli zagra dziś na swoim poziomie powinna pokonać Galatę i już w pierwszym meczu roztrzygnąć losy awansu. Typuję zwycięstwo The Blues 2:1.

