W meczu Górnik Zabrze - Lech Poznań wydaje mi się, że gospodarze mogą sprawić niespodziankę i pokonać „Kolejorza”. Już dzisiejsze wyniki pokazują, że nasi pucharowicze są zmęczeni po czwartkowych bojach i idzie im słabiutko. Na ten moment chorzowianie przegrywają z Górnikiem Łęczna, a Zawisza Bydgoszcz tylko remisuje u siebie z Jagiellonią Białystok, a to goście z Podlasia mają zdecydowanie więcej do powiedzenia na placu gry. Stąd ten typ ma na pewno rację bytu. Poza tym zabrzanie w kilku poprzednich sezonach znakomicie spisywali się na jesieni i teraz też tak może być. Na inaugurację ekipa ze stadionu im. E. Pohla spokojnie pokonała Cracovię Kraków 2-0. Tymczasem Lechici mieli w tym sezonie jeden mecz wyjazdowy i ... przegrali z estońskim Nomme Kalju. Co jak co, ale Górnik Zabrze ma na pewno większy potencjał od tego zespołu. W 4. ostatnich meczach tych klubów w Zabrzu Górnik 2 razy pokonał Lecha, także dzisiaj jego triumf jest prawdopodobny. Piłkarze gospodarzy w poprzednim sezonie wygrali 8 spotkań u siebie na 18, ale w pierwszej części sezonu ich stadion był prawdziwą twierdzą. Tymczasem Lechici w roli gościa w minionym sezonie zdobyli zaledwie 37% możliwych „oczek”, co też potwierdza, że nie jest to ekipa, która na wyjazdach czuje się pewnie.

