32.kolejka Bundesligi i mecz nie o 6 ale nawet o 9 punktów! Zagrają dwa zespoły mocno zagrożone spadkiem i porażka dla któregoś z nich może mieć katastrofalne konsekwencje. Dla kibiców HSV jest to kolejny przegrany sezon, mimo niezmiennie wielkich ambicji jakie ma ten zasłużony klub. Obecność Freiburga w gronie spadkowiczów już takim zaskoczeniem by nie była, choć w poprzednich rozgrywkach zespół ten prezentował się bardzo solidnie. Sytuację Hamburga ogromnie poprawiły dwie wygrane w poprzednich kolejkach (z Mainz i Augsburgiem) natomiast goście zdobyli tylko 2 punkty w ostatnich 5 meczach. Większość typerów faworyzuje dziś gospodarzy, ja tego nie negując spojrzę w stronę liczby bramek. Oba zespoły należą do najbardziej "underowych" w Niemczech - mając taką sama statystykę: 18/31 spotkań poniżej 2,5 gola. Podobnie ma się sytuacja z meczami domowymi HSV i wyjazdowymi Freiburga: w obu przypadkach 10/15 poniżej 2,5. Dodajmy jeszcze, że 4 z 5 ostatnich gier bezpośrednich to również "undery". Dzisiaj możemy się spodziewać rozważnej gry z obu stron. Ciężar gatunkowy jest ogromny i myślę, że oba zespoły nie chcą przede wszystkim przegrać (zwłaszcza goście). W tej sytuacji prawdopodobna jest chaotyczna gra i dopóki będzie remis mała liczba sytuacji a jedni i drudzy do najskuteczniejszych nie należą.

