Mecze towarzyskie przed wielkim turnieju mają trochę inny wydźwięk, trzeba je traktować bardziej jako grę o punkty niż wielkie testowanie składu, tym bardziej dla Francuzów ta rywalizacja będzie miała charakter poważnego sprawdzaniu, bo oni przecież nie grali o punkty jako gospodarz turnieju. Holendrzy po katastrofalnych eliminacjach i braku kwalifikacji, budują nowy zespół. Dziś w składzie będzie na pewno kilku debiutantów, szykanie nowych rozwiązań taktycznych i po prostu nowego impulsu. W eliminacjach szwankowała szczególnie defensywa, która jest po prostu młoda i niedoświadczona, ofensywnie też szału nie było. To jest jednak nowe otwarcie i tutaj będzie im zależało na wyniku i pokazaniu się bo rewolucja kadrowa na pewno będzie. Jak wspomniałem troszeczkę więcej tej młodzieży to i problemy z grą defensywą nie znikną tak szybko co pokazało ostatnie starcie towarzyskie z Walią wygrane 2:3 ale swoje stracili. Holendrzy nie ważne w jakie formie i z jakim trenerem grają bardzo otwarte gry towarzyskie: wspomniana Walia, USA 3:4, czy Meksyk 2:3. Francuzi to będzie kandydat do walki o Mistrzostwo, skład mają świetny w każdej formacji. Najprawdopodobniej dziś zobaczymy takie ustawienie: Mandanda – Evra, Sakho, Varane, Jallet – Matuidi, Cabaye, Pogba – Martial, Giroud, Griezmann. Każda formacja mega mocno obsadzona, najsłabszy punkt widzę w defensywie w postaci Sakho który w Liverpoolu popełnia sporo błędów. Problem tej defensywy uwidaczniał się właśnie na tle topu światowego: Anglia 2:0, Brazylia 1:3 oraz Belgia 3:4 to trzy porażki w przygotowaniach do turnieju. To jest mecz traktowany bardzo na serio przez Francuzów to ma być już ten zespół który zobaczymy za prawie 3 miesiące w meczu inauguracyjnym.

