W ostatniej kolejce grupy mistrzowskiej naszej Ekstraklasy zmierzą się ze sobą zespoły Jagiellonia Białystok i Lechia Gdańsk. Pomimo, że w 90 % wszystko w lidze jest już wiadomo i każde inne rozwiązanie niż tytuł dla Lecha, 2 miejsce dla Legii oraz 3 dla Jagiellonii, byłoby wielka sensacją. Teoretycznie jednak Jaga w dalszym ciągu ma szansę na tytuł wicelidera. Warunkiem jest jej wygrana oraz strata punktów przez klub ze stolicy, który zmierzy się z Górnikiem, co wbrew pozorom jest możliwe, gdyż atmosfera w zespole trenera Berga po remisie z Lechią jest bardzo zła. Tak więc w Białymstoku zapowiada się spotkanie nie tylko o "pietruszkę". Forma Białostoczan po podziale na grupy jest znakomita. Remis ze Śląskiem na inaugurację, pechowa porażka z Legią i 4 zwycięstwa w tym 3 w ostatnich meczach to bardzo dobry wynik. Uważam, że dzisiaj gospodarze zrobią wszystko, aby ten udany dla nich sezon zakończyć wygraną przed własną publicznością. Natomiast drużyna Lechii przed rozpoczęciem sezonu miała aspiracje na wywalczenie europejskich pucharów, jednak w trakcie rozgrywek nieustannie w klubie coś się zmieniało i efektem tych wszystkich perturbacji jest tylko 5 lokata i brak szans na puchary. W ostatnich 3 meczach Gdańszczanie zdobyli zaledwie punkt i uważam, że nie są teraz w stanie przeciwstawić się Jagiellonii, która jest w zupełnie innym nastawieniu. Spodziewam się pewnego zwycięstwa Jagiellonii.

