Bukmacherzy nieco większe szansę dają w tym spotkaniu zespołowi Jahn Regensburg (kursy na Erzgebirge Aue minimalnie rosną). Ja jednak nie przejmuję się zbytnio tym, tym bardziej, że nie tak dawno mieliśmy niemal identyczną sytuację Jahn Regensburg grało z Sandhausen (również u siebie) i mimo, że było minimalnym faworytem to spotkanie przegrało 1-3. Patrząc obiektywnie na poczynania drużyny Franciszka Smudy nie da się ukryć, że obecna "czerwona latarnia" ligi jest kandydatem numer 1 do spotkaniu, a bezpośredni rywale w walce o utrzymanie jak Aue powinni to wykorzystywać i inkasować punkty na tej ekipie. Patrząc obiektywnie Jahn Regensburg jest nie tylko najsłabszą drużyną w lidze ale też najsłabiej radzi sobie w meczach u siebie: 2 zwycięstwa, 3 remisy i 8 porażek. Co prawda Aue na wyjazdach jakimś mocarzem nie jest: 2 zwycięstwa, 1 remis i 9 porażek, ale przypomnę, że Sandhausen do spotkania z drużyną prowadzoną przez byłego selekcjonera reprezentacji Polski nie miało nawet jednego zwycięstwa na wyjeździe. Ponadto zwróćmy uwagę na bilans spotkań między tymi drużynami, który prezentuje się następująco: 4 zwycięstwa Aue, 2 remisy i 2 zwycięstwa Jahn Regensburg, nieco lepiej więc w bilansie h2h wyglądają zawodnicy z Aue. Jeśli chodzi o sytuację kadrową w obu ekipach to u gości nie zagrają: Halil Savran (13/1) - kartki, Dominic Rau (8/0) iThomas Paulus (18/2) - obaj kontuzje. W ekipie gospodarzy natomiast nie zagrają: Sebastian Nachreiner (23/0) - kartki, Markus Smarzoch (5/0), Philipp Ziereis (9/0), Jonatan Kotzke (18/0), Thomas Kurz (2/0) i Carlinhos (5/2).

