Dzisiaj o godzinie 21:05 dojdzie do rewanżowego spotkania w ramach Ligi Europejskiej, w którym dojdzie do starcia pomiędzy ekipami z Portugalii oraz z Włoch. W Turynie naprzeciw siebie staną tutejszy Juventus oraz Benfica Lizbona. Lekkim faworytem tego meczu wydają się być gospodarze, jednak ja uważam iż to zespół Jorge Jesusa awansuje do finału. Po pierwsze, za przyjezdnymi przemawia wynik z Lizbony. Tam Benfica wygrała 2:1. Ten rezultat jest solidną zaliczką przed rewanżem. Turyńczycy jeśli chcą zagrać w finale muszą dziś wygrać, a i to w niektórych przypadkach może im nic nie dać. Jeśli Portugalczycy zdołają wbić 1 bramkę, Włosi będą musieli odpowiedzieć minimum dwoma trafieniami (dogrywka), a jeśli przy odrobinie szczęścia przyjezdni zdobędą 2 gole, to Juventus musiałby minimum 4. Po drugie, goście są bardzo silni w tym sezonie. Zdobyli już mistrzostwo Portugalii. Wystąpią w dwóch finałach krajowych pucharów. W obu wyeliminowali FC Porto. Lizbończycy w lidze ulegli zaledwie 1 raz. Posiadają bardzo solidną obronę składającą się z takich zawodników jak Garay, Luisao, Pereira, czy Siqueira. Tak więc myślę, że o bramki dla gospodarzy bardzo trudno. Kolejnym argumentem są powracający gracze. Jorge Jesus będzie mógł skorzystać już z usług Gaitana i Salvio. Gospodarze wystąpią bez Barzagliego. Warto również wspomnieć, że Arturo Vidal dopiero co wyleczył kontuzję. Myślę, że to Benfica zagra w finale Ligi Europejskiej.

