Legia w obecnym momencie jest w znakomitej formie. Można powiedzieć, że w klubie panuje świetna atmosfera. Widać, że każdy w klub "pcha wózek" w dobrą stronę i doping kibiców z "Żylety" tylko uskrzydla piłkarzy. Po niemrawym początku sezonu, po porażkach z Zawiszą w Superpucharze Polski, na Łazienkowskiej z Bełchatowem ( wprawdzie w rezerwowym składzie ale jednak) i po fatalnym pierwszym spotkaniu z St. Patrick wielu fachowców wieszczyło rychły koniec Legii Henninga Berga. Jednak od pierwszego spotkania z Celticiem zaczęła się wspaniała seria warszawiaków a konkretnie 8 zwycięstw i remis ale jednak 1 pkt z Górnikiem w rezerwowym składzie nie jest złym rezultatem. Pierwsze spotkanie z Aktobe nie było zbyt ciekawe, Legia grała przeciętnie ale jednak warunki panujące w Kazachstanie były dalekie od tych panujących w Polsce. Upał i wysoka wilgotność nie pomagały piłkarzom z Warszawy a w dodatku patrząc na żywo reagującą publikę z Aktobe mogło się prezentować trochę gorzej. Dzisiaj gdy Legia będzie miała za sobą prawie pełny stadion, udowodnienie UEFA i całemu światu piłkarskiemu, że to Legii należało się miejsce w Lidze Mistrzów. Aktobe ostatni mecz ligowy zagrało prawie miesiąc temu, a parę dni przed pierwszym meczem z Legią zagrali mecz w Pucharze Kazachstanu. Aktobe na wyjeździe gra przeciętnie. W 11 spotkaniach odnieśli 4 zwycięstwa, 4 remisy i 3 porażki. Nie jest to najlepszy bilans i wydaje mi się, że dzisiaj Legia postawi solidną "kropkę nad i".

