Drugi mecz ostatniej rundy kwal. w Lidze Europy. Aktobe miało w tym meczu dobre okazje, ale zabrakło skuteczności (nad czym ubolował i mówił przed rewanżowym meczem trener, syn słynnego rosyjskiego trenera, który jako pierwszy doprowadził rosyjski klub do triumfu w europejskim pucharze), albo bardzo dobrze bronił Kuciak. Legia też miała swoje okazje, ale też zabrakło skuteczności. Legii nie przeszkodziła niezbyt dobra murawa i wysoką temperaturą (ponad 30 stopni) Legia zagra teraz u siebie przy prawie pełnym stadionie, a to duży atut, bo Legia ma świetnych ultrasów, głośnych i fanatycznych. Powinno jej być o tyle łatwiej, że ma zaliczkę z pierwszego meczu. Aktobe nie jest tak groźne na wyjeździe jak u siebie. W tamtym sezonie Dinamo Kijów pokonało ich z handicapem u siebie i liczę, że Legia zrobi to samo. Goście tak na prawdę mają dobrych tylko stranieri i to w postaci brazylijczyków, Ukraińca i może Armeńczyka. Legia ma całą gamę dobrych i doświadczonych zawodników. Do tego Celtic który "awansował do Ligi Europy" też będzie motywował dzisiaj Legię.
Legia w obecnym momencie jest w znakomitej formie. Można powiedzieć, że w klubie panuje świetna atmosfera. Widać, że każdy w klub "pcha wózek" w dobrą stronę i doping kibiców z "Żylety" tylko uskrzydla piłkarzy. Po niemrawym początku sezonu, po porażkach z Zawiszą w Superpucharze Polski, na Łazienkowskiej z Bełchatowem ( wprawdzie w rezerwowym składzie ale jednak) i po fatalnym pierwszym spotkaniu z St. Patrick wielu fachowców wieszczyło rychły koniec Legii Henninga Berga. Jednak od pierwszego spotkania z Celticiem zaczęła się wspaniała seria warszawiaków a konkretnie 8 zwycięstw i remis ale jednak 1 pkt z Górnikiem w rezerwowym składzie nie jest złym rezultatem. Pierwsze spotkanie z Aktobe nie było zbyt ciekawe, Legia grała przeciętnie ale jednak warunki panujące w Kazachstanie były dalekie od tych panujących w Polsce. Upał i wysoka wilgotność nie pomagały piłkarzom z Warszawy a w dodatku patrząc na żywo reagującą publikę z Aktobe mogło się prezentować trochę gorzej. Dzisiaj gdy Legia będzie miała za sobą prawie pełny stadion, udowodnienie UEFA i całemu światu piłkarskiemu, że to Legii należało się miejsce w Lidze Mistrzów. Aktobe ostatni mecz ligowy zagrało prawie miesiąc temu, a parę dni przed pierwszym meczem z Legią zagrali mecz w Pucharze Kazachstanu. Aktobe na wyjeździe gra przeciętnie. W 11 spotkaniach odnieśli 4 zwycięstwa, 4 remisy i 3 porażki. Nie jest to najlepszy bilans i wydaje mi się, że dzisiaj Legia postawi solidną "kropkę nad i".
W jednym z dzisiejszych spotkań rewanżowych kwalifikacyjnych ostatniej fazy LE na boisku zobaczymy Legię Warszawa oraz FC Aktobe.Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są piłkarze gospodarzy,a każdy inny wynik niż ich pewne zwycięstwo będzie dla mnie dużą niespodzianką.W 1-szym spotkaniu pomiędzy tymi ekipami rozegranym w Kazachstanie wygrała Legia 1:0,co też w pewien sposób będzie miało wpływ na przebieg tego spotkania.Spodziewam się otwartej gry zespołu Aktobe,które jeżeli chce awansować musi ten mecz wygrać.Z pewnością stworzy to znakomite okazje dla graczy ofensywnych Legii,a że potrafią je wykorzystać pokazały to ich wcześniejsze spotkania na stadionie w W-wie.W ostatniej kolejce ligowej trener Berg dał odpocząć wszystkim swoim podstawowym graczom i zagrają oni na pełnej świeżości.Gracze tacy jak Radović,Duda,Kucharczyk czy Żyro nie powinni mieć dzisiaj najmniejszych problemów z rozmontowaniem defensywy gości.W poprzednim meczu pomiędzy tymi zespołami widać było różnicę klas jaka dzieli te 2 zespoły,gdzie Legia miała przewagę w posiadaniu piłki jak i w sytuacjach podbramkowych.Zespół Legii kontynuuje passę 9-ciu spotkań bez porażki,wygrywając aż 8 z nich,imponując grą zarówno defensywie jak i w grze do przodu.Reasumując,uważam że miejsce rozgrywania meczu,potencjał obu ekip,umiejętności poszczególnych graczy a także doświadczenie na arenie międzynarodowej zaprocentują na korzyść Legionistów,którzy to spotkanie powinni wygrać 2:0 lub 3:0


