Legia pod wodzą nowego trenera Henninga Berga prezentuje się przeciętnie. Wymęczone zwycięstwo z Koroną, remis z przeciętnym Śląskiem nie może zadowalać kibiców z Warszawy. W dodatku walkower przyznany na korzyść Jagiellonii powinien zmobilizować "Legionistów" do walki. "Duma stolicy" zajmuje fotel lidera z 50 punktami na koncie na co złożyło się 16 zwycięstw, 2 remisy oraz 7 porażek. Bilans bramkowy to 49:26. Legia ma najlepszą ofensywę z całej T-Mobile Ekstraklasy i najlepszą defensywę. Na plus Legionistów jest to, że w 3 meczach ( meczu z Jagą nie liczę) stracili tylko 1 bramkę. Legia na własnym obiekcie wygrała 10 z 12 spotkań, 2 przegrywając. Bilans bramkowy to 29:10. Na własnym obiekcie są najbardziej bramkostrzelną drużyną a tylko Wisła i Podbeskidzie straciły mniej bramek u siebie. Jeżeli chodzi o krakowską Wisłę, to przed sezonem nikt nie spodziewał się, że Franciszek Smuda aż tak odmieni drużynę. Piłkarze byłego selekcjonera zajmują 4 miejsce w tabeli ze stratą 6 punktów do Legii. Wygrali 12 spotkań, 8 zremisowali a 5 zremisowali. Bilans bramkowy to 34:21. Krakowianie mają najlepszą obronę, którą dowodzi Arkadiusz Głowacki przeżywający drugą a i nawet trzecią młodość. Jednak na wyjazdach Wiśle już nie idzie tak dobrze. W 12 spotkaniach zgromadzili 12 punktów wygrywając 2 spotkania, 6 remisując a przegrywają 4 razy. Wisła już nie jest tak bramkostrzelna i traci trochę więcej bramek niż na Reymonta. Ostatnie 2 spotkania wyjazdowe to już lekki progres bo zwycięstwo w Gliwicach i remis w Gdańsku jest małym kroczkiem do przodu. Warto jednak powiedzieć, że postawa Wiślaków w tych spotkaniach nie była zbyt dobra. Te 4 punkty były zdobyte w skutek słabej gry rywali aniżeli świetnej postawy "Białej Gwiazdy". W związku z tym, że Legia nie może sobie pozwolić na porażkę w tak prestiżowym spotkaniu i po prostu dysponuje lepszym składem stawiam na warszawiaków.

