W hicie tej kolejki T-Mobile Ekstraklasy zagrają ze sobą drużyny Legii Warszawa i Wisły Kraków. Gospodarze w obecnym sezonie walczą o obronę tytułu mistrzowskiego, dlatego dzisiaj podopieczni Heninga Berga będą chcieli powiększyć przewagę nad zespołem Białej Gwiazdy przed decydującą rundą. Zespół ze stolicy w ostatnim czasie nie gra najlepiej, bowiem w 2 ostatnich spotkaniach piłkarze zdobyli zaledwie 1 punkt. Faworytem tego meczu wydają się być gospodarzy, którzy moim zdaniem posiadają bardzo szeroką i silną kadrę. Piłkarze Białej Gwiazdy są razem z Lechem i Ruchem Chorzów w grupie pościgowej tracąc do liderującej Legii Warszawa 6 punktów. Podopieczni Franciszka Smudy w ostatnim czasie nie grali zbyt dobrze, ponieważ podobnie jak Legioniści w 2 ostatnich meczach wywalczyli tylko 1 punkt. Dzisiaj oba zespoły będą chciały przełamać złą passę i zdobyć 3 punkty. W trwającym sezonie piłkarze z Krakowa z wyjazdów przywieźli tylko 2 zwycięstwa co nie wróźy najlepiej zespołowi, bowiem Legia na własnym terenie jest bardzo groźna. W sześciu ostatnich meczach pomiędzy obiema drużynami piłkarze z Warszawy wygrali 4 razy, dlatego to oni są zdecydowanym faworytem tego meczu i nawet fakt, że mecz odbędzie się przy pustych drużynach nie powinien mieć większego znaczenia. Stawiam w tym spotkaniu na wygraną zespołu Legii Warszawa.
Legia pod wodzą nowego trenera Henninga Berga prezentuje się przeciętnie. Wymęczone zwycięstwo z Koroną, remis z przeciętnym Śląskiem nie może zadowalać kibiców z Warszawy. W dodatku walkower przyznany na korzyść Jagiellonii powinien zmobilizować "Legionistów" do walki. "Duma stolicy" zajmuje fotel lidera z 50 punktami na koncie na co złożyło się 16 zwycięstw, 2 remisy oraz 7 porażek. Bilans bramkowy to 49:26. Legia ma najlepszą ofensywę z całej T-Mobile Ekstraklasy i najlepszą defensywę. Na plus Legionistów jest to, że w 3 meczach ( meczu z Jagą nie liczę) stracili tylko 1 bramkę. Legia na własnym obiekcie wygrała 10 z 12 spotkań, 2 przegrywając. Bilans bramkowy to 29:10. Na własnym obiekcie są najbardziej bramkostrzelną drużyną a tylko Wisła i Podbeskidzie straciły mniej bramek u siebie. Jeżeli chodzi o krakowską Wisłę, to przed sezonem nikt nie spodziewał się, że Franciszek Smuda aż tak odmieni drużynę. Piłkarze byłego selekcjonera zajmują 4 miejsce w tabeli ze stratą 6 punktów do Legii. Wygrali 12 spotkań, 8 zremisowali a 5 zremisowali. Bilans bramkowy to 34:21. Krakowianie mają najlepszą obronę, którą dowodzi Arkadiusz Głowacki przeżywający drugą a i nawet trzecią młodość. Jednak na wyjazdach Wiśle już nie idzie tak dobrze. W 12 spotkaniach zgromadzili 12 punktów wygrywając 2 spotkania, 6 remisując a przegrywają 4 razy. Wisła już nie jest tak bramkostrzelna i traci trochę więcej bramek niż na Reymonta. Ostatnie 2 spotkania wyjazdowe to już lekki progres bo zwycięstwo w Gliwicach i remis w Gdańsku jest małym kroczkiem do przodu. Warto jednak powiedzieć, że postawa Wiślaków w tych spotkaniach nie była zbyt dobra. Te 4 punkty były zdobyte w skutek słabej gry rywali aniżeli świetnej postawy "Białej Gwiazdy". W związku z tym, że Legia nie może sobie pozwolić na porażkę w tak prestiżowym spotkaniu i po prostu dysponuje lepszym składem stawiam na warszawiaków.
Jak wiadomo większość tych teoretycznych szlagierów w polskiej Ekstraklasie kończy się totalną klapą, szachami, nieudolnymi akcjami i brakiem goli. Nie inaczej wyobrażam sobie to spotkanie. Niby dwaj główni pretendenci do tytułu, ale wielkiego meczu to ja tutaj nie widzę. Wisła na pewno się zamuruje, a że do składu powraca Głowacki i Bunoza to może to zrobić skutecznie. A Legia pokazała w meczu ze Śląskiem, że nie ma żadnego pomysłu na budowanie akcji, a jedynym ogarniętym w ofensywie zawodnikiem jest Radović i jeśli on czegoś indywidualnie nie wymyśli to Legia gra piach. Legia u siebie ma w tym momencie 8 overów i 4 undery, a po przerwie zimowej zanotowała następujące rezultaty, u siebie 1-0 z Koroną i 0-3 po walkowerze z Jagiellonią i na wyjazdach 3-0 z Górnikiem i 1-1 ze Śląskiem. Wisła na wyjazdach ma bilans 4 overów i 8 underów, a po zimowej przerwie u siebie pokonała Cracovię 3-1 i przegrała z Ruchem 0-1, a na wyjazdach wygrała z Piastem 1-0 i zremisowała 0-0 z Lechią. Gospodarze przystąpią do tego meczu bezAstiza, Orlando, Saganowskiego i Koseckiego. Goście zagrają bez Boguskiego, Jovanovicia i Piotra Brożka, ale dla nich najważniejsze jest, że do gry wracają najważniejsi gracze w defensywie. Moim zdaniem może tutaj paść nawet bezbramkowy remis, a jeśli która ze stron wygra to spotkanie to po skromnym 1-0. Nie liczę tutaj absolutnie na jakąś kanonadę, bo zawodnicy naszej ligi wielokrotnie pokazują, że pomysłu na rozgrywanie akcji w ataku pozycyjnym to oni kompletnie nie mają. Legia będzie dzisiaj na pewno zmuszona do takiej gry, bo Wisła wyjedzie schowana za podwójną gardą. I Legioniści raczej sobie z tym nie poradzą. Moim zdaniem spokojnie można grać under 2.5 gola w meczu i szczerze powiem, że trochę dziwią mnie aż tak wyrównane kursy pomiędzy overem i underem na ten mecz.
Legia to zdecydowanie najlepsza drużyna w tym sezonie, ma 6pkt przewagi nad 2-gim Lechem i Ruchem , a gdyby nie walkower i fatalny w bramce na jesień Skaba, to tych punktów miałaby z min 10 więcej od następnej drużyny. Legia zagra dziś bez Astiza(podst obrońca, ale Rzeżniczak był podstawowym obr na jesień), MVP tamtego sezonu Koseckiego(w tym sezonie niewielki z niego pożytek), Orlando Sa(dopiero go pozyskali, słabo na razie grał)i jeszcze 2 zawodników. W Wiśle wraca Burliga i przede wszystkim Głowacki. Tego ostatniego bardzo brakowało Wiślakom w przegranym meczu 0:1 z Ruchem. Legia u siebie wygrała 10 z 11 spotkań w tym sezonie(nie licząc walkowera), a Wisła w ostatnich 10 wyjazdach tylko raz. Mecz bez publiczności, dlatego nei spodziewam się wielkiego widowiska. Legia wygra skromnie. Wisła poprawiła defensywę i w 2 ostatnich wyjazdach nie straciła gola. Legia może mieć znowu problem ze strzelaniem bramek, Sagan jest kontuzjowany, a Dwaszwili daleki od formy, Ondrej Duda spalił się i nie wytrzymał presji.

