Jutro o godzinie 20:30 w pierwszym meczu 5. kolejki francuskiej Ligue 1 Olimpique Lyon zmierzy się z AS Monaco. Analizując poszczególne mecze jakie dotąd rozegrały obydwie drużyny można stwierdzić że w tym pojedynku ciężko będzie wskazać zwycięzcę. Co prawda ostatnio Monako przeważało nad Lille ale Moutinho, Berbatovi i spółce brakowało kropki nad ''i'', i duży problem sprawiało im dojście do bliskich odległości do bramki rywala. Ten problem był widoczny w poprzednich meczach i wychodzi na to że podopieczni Jardima są w małym kryzysie. Podsumowując drużynę gości mam wrażenie że tym bardziej na niełatwym terenie w Lyonie nie zdobędą kompletu punktów. Jeśli chodzi o Olimpique, to w tym zespole kryzys jest widoczny od samego startu ligi. Co więcej podopieczni Fourniera odpadli z rumuńską drużyną z kwalifikacji do Ligi Europy. Wiele od nich nie można się spodziewać bo ten zespół nie ma już gwiazd, jakie miał kilka lat temu. Jako drużyna, mają własny styl i mogą jedynie zagrozić słabszym, o walce z gigantami nie ma mowy. Ostatni pojedynek ligowy ze słabym Metz, przegrali na własne życzenie, po bramkach w 82 i 86 minucie. Ewidentnie widać że drużyna jest w głębokim dołku, bo z taką kadrą celem jest 3. miejsce a nie 17. Nie wydaje mi się jednak że przegrają kolejny mecz, tym bardziej u siebie. Jednocześnie ich wygrana z Monaco też jest mało możliwa.

