Już za nieco ponad godzinę początek spotkania Manchester United - Liverpool FC, który będzie bez wątpienia jednym z najciekawszych meczy szesnastej kolejki angielskiej Premier League. Faworytem według mnie i zapewne wielu typujących będą oczywiście Czerwone Diabły. Celem tego zespołu w obecnym sezonie zapewne jest co najmniej trzecie miejsce w lidze, które daje bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Co prawda zostało jeszcze sporo meczy do końca sezonu, ale forma Chelsea Londyn jest naprawdę imponująca i będzie ich niezwykle ciężko dogonić, bo na tę chwilę mają aż jedenaście punktów więcej niż ekipa z Old Trafford. Dla United priorytetem będzie wspomniana wcześniej Liga Mistrzów, do której kibice Diabłów są bardzo przyzwyczajeni. Po piętnastu grach obecnego sezonu wygląda na to że Louis Van Gaal to odpowiednia osoba na stanowisku trenera tego klubu. Mimo że początek sezonu mieli przeciętny to zdołali wspiąć się aż na trzecie miejsce. Że są mocni świadczą między innymi wygrane na wyjeździe z Arsenalem Londyn (2:1) oraz z Southampton. Ogółem ostatnie pięć meczy to pięć zwycięstw i myślę że dziś bardzo prawdopodobna będzie szósta wygrana z rzędu. Liverpool co prawda w lidze nie przegrał już od trzech spotkań, ale forma wciąż nie jest najlepsza i atmosfera w klubie co raz bardziej napięta. Oczekiwań nie spełnia Mario Balotelli, Sterling już zapowiedział że wkrótce odejdzie z Liverpoolu. Można, ale tylko czasami liczyć na Stevena Gerrarda, gdzie on jeden to za mało by wygrywać mecze. Liverpool jako drużyna jest po prostu teraz słaby i nie wierzę w ich sukces na Old Trafford, a za sukces można byłoby nawet uznać remis. Manchester United natomiast za sprawą Van Gaala jest na dobrej drodze do wygrania szóstego meczu z rzędu. Stawiam więc na ich wygraną.

