Spadkowicz z Ligue 1, Arles Avignon dobrze zaczął rozgrywki drugiej ligi. Kibice dość długo, bo aż od 21 maja czekali na jakiekolwiek ważne zwycięstwo swojego klubu. Sukces przyszedł na otwarcie sezonu w potyczce z solidną ekipą Le Mans. Po trafieniu Rocchiego w 67 minucie gospodarze dopisali sobie trzy punkty. Teraz wszyscy liczą na kontynuowanie zwycięskiego marszu i łatwe pokonanie Metz. Najbliższy rywal na otwarcie przegrał z Tours. Na domiar złego, ma bardzo słaby bilans bezpośrednich konfrontacji z Arles Avignon. Dwa ostatnie mecze to dwie porażki, cztery stracone gole i tylko jedna strzelona bramka. Metz w zeszłym sezonie ledwo uratowało się przed spadkiem i wcale nie zachwycało przed własną publicznością. Szczególnie marnie ostatnio wygląda gra w obronie, co potwierdza pięć straconych bramek z Le Havre w Pucharze Ligi pod koniec lipca. Nie spodziewamy się więc szczególnie dobrego występu w poniedziałek. Typujemy na mocniejsze i będące w lepszej formie Arles Avignon. Mimo fatalnej postawy w pierwszej lidze przed kilkoma miesiącami piłkarze i kibice na pewno chętnie wróciliby znów zmierzyć się z Marsylią i Lyonem.

