Spadkowicz z Ligue 1, Arles Avignon dobrze zaczął rozgrywki drugiej ligi. Kibice dość długo, bo aż od 21 maja czekali na jakiekolwiek ważne zwycięstwo swojego klubu. Sukces przyszedł na otwarcie sezonu w potyczce z solidną ekipą Le Mans. Po trafieniu Rocchiego w 67 minucie gospodarze dopisali sobie trzy punkty. Teraz wszyscy liczą na kontynuowanie zwycięskiego marszu i łatwe pokonanie Metz. Najbliższy rywal na otwarcie przegrał z Tours. Na domiar złego, ma bardzo słaby bilans bezpośrednich konfrontacji z Arles Avignon. Dwa ostatnie mecze to dwie porażki, cztery stracone gole i tylko jedna strzelona bramka. Metz w zeszłym sezonie ledwo uratowało się przed spadkiem i wcale nie zachwycało przed własną publicznością. Szczególnie marnie ostatnio wygląda gra w obronie, co potwierdza pięć straconych bramek z Le Havre w Pucharze Ligi pod koniec lipca. Nie spodziewamy się więc szczególnie dobrego występu w poniedziałek. Typujemy na mocniejsze i będące w lepszej formie Arles Avignon. Mimo fatalnej postawy w pierwszej lidze przed kilkoma miesiącami piłkarze i kibice na pewno chętnie wróciliby znów zmierzyć się z Marsylią i Lyonem.
Wicemistrzowie Francji w tym sezonie także powinni powalczyć o czołowe lokaty. Prezentują się bardzo dobrze. W poprzednim sezonie u siebie wygrali dziesięć spotkań, siedem meczy zremisowali i tylko dwa razy dali się pokonać. W niedawnym meczu o superpuchar pokonali 5:4 Lille. W ich zespole nie ma kontuzjowanych piłkarzy i zagrają w tym meczu w najsilniejszym składzie. W ich zespole trudno znaleść słabe punkty. Na każdej pozycji mają świetnych graczy zaczynając od bramkarza którym jest Steve Mandanda po napastnika LoA—c RA©my'ego. Gości w poprzednim sezonie zajęli na koniec sezonu piątą pozycję. Uważam jednak, że w tym sezonie będzie im bardzo ciężko powtórzyć ten sukces. W tym sezonie widzę ich raczej w środkowej częsci tabeli. Ich atutem była świetna gra u siebie, jednak na wyjazdach grali słabo. Wygrali pięć spotkań, trzy mecze zremisowali i jedenaście przegrali. W ich drużynie także nie ma kontuzjowanych piłkarzy jednak ze świeca szukać piłkarzy podobnej klasy jak w zespole gospodarzy. Piłkarze Ol. Marsylia podejmowali Sochaux trzynaście razy. Aż dziewięć z tych pojedynków wygrali gospodarze, dwa razy padł remis i także dwa razy wygrywali goście. W poprzednim sezonie gospodarze wygrali 2:1. W tym sezonie są równie silni, jednak goście powinni wyglądac gorzej niż w poprzednim sezonie, zresztą na wyjazdach nawet w poprzednim sezonie grali słabo. . Dlatego sądzę, że to gospodarze zaczną ten sezon od zwycięstwa.
4 sierpnia 2011 roku o godzinie 21:00 na stadionie Kosavo rozpocznie się rewanżowe spotkanie 3 rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej pomiędzy drużynami Sarajewa i Sparty. W poprzednim meczu rozgrywanym w Czechach miejscowa Sparta zdeklasowała przeciwnika wygrywając 5:0 po bramkach Kweuke 5', 69', 90', Sionko 36' i Podany 90'. Sparta dopiero zaczyna przygodę z pucharami, zaś Sarajewo w poprzedniej rundzie pokonało Orebro 2:0 w dwumeczu. Zupełnie przeciwnie jest ze zmaganiami ligowymi, gospodarze jeszcze mają w tym aspekcie wakacje, a goście udanie rozpoczęli sezon przywożąc z Budziejowic 3 pkt po pewnym zwycięstwie 4:2. Sparta jest ostatnimi czasy bardzo bramkostrzelna i myślę, że również dziś będą bawić się piłką jak to robią dotychczas i zobaczymy grad bramek w Sarajewie. Niemal przesądzona kwestia awansu, gra na luzie i świetne przygotowanie Sparty to przepis na zwycięstwo przynajmniej dwiema bramkami i postawienie kropki nad i.
FK Senica podejmie FC Red Bull Salzburg w trzeicej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy (czwartek, 4 sierpnia 2011, godz. 19.00) Pierwszy mecz obu drużyn zakończył się wygraną 1:0 u siebie Red Bull Salzburg po bramce nowego nabytku - Leonardo. OBSTAWIAJ: FK Senica przegrało swój pierwszy w historii mecz w europejskich pucahrach 0:1 z Red Bullem Salzburg. Słabo wyglądała zwłaszcza gra ofensywna Senici. Mimo tej porażki, Słowacy nadal mają szansę awansować do następnej rundy i nie wolno ich jeszcze skreślać. W meczu na własnym stadionie będą zdecydowanie silniejszą drużyną co pokazali już w tym sezonie w krajowej lidze. Ekipa trenera Grigi wygrała dwa pierwsze spotkania ligowe: 3:0 z Tatran Presov i 4:0 z AS Trencin. W tabeli zajmuja drugie miejsce z 3 pkt straty do lidera Slovana Bratislava. FC Red Bull Salzburg zaczął rywalizację w europejskich pucharach od zwycięstwa 4:1 w drugiej rundzie kwal. Z Liepajas Metalurgs (4:1 na wyjeździe, 0:0 u siebie). Następnym rywalem na drodze do fazy grupowej Ligi Europy jest FK Senica. Pierwszy mecz tych drużyn Red Bull wygrał 1:0 po golu strzelonym przez nowego piłkarza w zespole - Leonardo. Salzburg był stroną dominującą ale piłkarze zmarnowali parę dogodnych okazji by zwycięstwo było bardziej okazałe.Stawiam na Salsburg.
Przed nami bardzo emocjonujący rewanż eliminacji Ligii Europejskiej pomiędzy Helsingborgiem i Yehuda, którego start zaplanowano na stadionie Olympia w Helsingborgu. Dla przypomnienia dodam, że goście bronią zaliczki w postaci 1:0 z pierwszego meczu. Helsingborg to aktualny wicemistrz Szwecji i obecny lider rozgrywek Allsvenskan. Rok temu właśnie odpadł na trzeciej rundzie eliminacyjnej, lecz zaczynał od pierwszej, teraz to ich pierwszy przeciwnik i już muszą gonić wynik po przegranej w Izraelu 0:1. Podopieczni Szwecja Bo Nilssona w domu grają świetnie. Na 10 meczów rozegranych na własnym stadionie wygrali 7 remisując trzykrotnie i strzelając średnio 2.2 bramki na mecz. W tak dobrej formie stoczą świetną rywalizację z Elfsborgiem o mistrza kraju. W rewanżu szczególnie liczę na młodego i bardzo utalentowanego Rasmusa JA¶nssona, który ma za sobą nawet 2 występy w Szwedzkiej kadrze narodowej, co jak na tak mocny kraj w piłce nożnej przy 21 ukończonych latach jest przyzwoitym wynikiem. Ciekawostka: Helsingborg był ostatnim szwedzkim klubem, który zakwalifikował się do Ligi Mistrzów. Zespół dokonał tego w sezonie 2000/2001, eliminując Inter Mediolan w trzeciej rundzie wygrywając 1:0 w Helsingborgu i remisując 0:0 w Mediolanie, kiedy to Alvaro Recoba nie wykorzystał rzutu karnego w 90 minucie meczu. Czas na gości z Izraela, a dokładnie Bnei Yehuda Tel Awiw, zespół nie mający w składzie jakiś znanych nazwisk. Na wyróżnienie zasługuje jedyny Argentyńczyk w kadrze czyli Pedro JoaquAÂn GalvA!n, który w 3 meczach eliminacyjnych strzelił 2 gole. Zespół Drora Kashtana w lidze również nie wykazywał nic nadzwyczajnego, taki typowy przeciętny rzemieślniczy zespół, któremu do najlepszych drużyn w lidze jeszcze długa droga. Drużyna własnego podwórka co pokazała w meczu ze Szwedami i odniosła zasłużone zwycięstwo. Moim skromnym zdaniem myślę, że z tego meczu zwycięsko wyjdą gospodarze. Przemawia za tym wiele argumentów, m.in Własne boisko, męcząca podróż, brak startu rozgrywek Izraelickich, słaba gra Yehudy w lidze na wyjazdach, słabsza ławka rezerwowych. Myślę , że Szwedzi spokojnie zakwalifikują sie do następnej rundy i tak będę stawiał ! Powodzenia!





