Nie widzę tu innego wyniku niż wygrana Czarnogóry. Mołdawianie są bardzo słabi, lepsi od Sam Matino czy Andory, ale na moje oko niewiele. Mieli co niemiara szczęście remisując 0-0 z Ukrainą, bo powinni przegrać 0-3. Mołdawianie będą grali 10 obrońcami i czekali na kontrę , dopóki będzie się utrzymywał wynik bezbramkowy goście mogą mieć trochę problemów, ale nic 2 razy się nie zdarza i nie wierzę żeby powtórzyli wynik z Ukrainą. Vucinic czy Jovetic to zawodnicy europejskiej klasy i prędzej czy później rozmontują obronę gospodarzy a Mołdawianie raczej nie będą mieli czym odpowiedzieć. Polacy wygrali z Mołdawią 2-0, wynik niezbyt wysoki, gra naszych przeciętna, ale zwycięstwo dość łatwe i bardzo niewiele zagrożenia pod naszą bramką - dla porównania w meczu z Czarnogórą (2-2) możemy mówić o szczęściu, bo był to dla nas równorzędny przeciwnik, zupełnie inna klasa i kultura gry niż Mołdawnia. Trener gospodarzy Ion Caras odmładza skład, doświadczeni zawodnicy nie są powoływani (Ivanov, Covalcius, Androvic) Dadu nie gra w swoim klubie i też nie jest powoływany. Defensywa, złożona głównie z garaczy lig rosyjskich, jest najsolidniejszą formacją, ale nie sądzę żeby mogła zatrzymać Czarnogórców. Drincic i Boskovic nie zagrają co jest osłabieniem pomocy, ale Jovetic i Vucinic są w wysokiej formie; moim zdaniem różnica w umiejętnościach jest bardzo wyraźna na korzyść gości. Przypomnę że Czarnogórcy byli blisko występu na Euro 2012, przegrali baraże z Czechami, kiedy ich zespół był zdziesiątkowany kontuzjami, w grupie m. in 2 razy zremisowali z Anglią.

