Aktualni mistrzowie świata i wszechświata w strajkowaniu psim swędem dostali się do ćwierćfinału. By być precyzyjnym powinniśmy napisać „sobaczym swędemâ€, bowiem do grona ośmiu najlepszych drużyn Starego Kontynentu Helladę wpuścili Rosjanie. Stawiam drachmy przeciwko orzechom, że na ćwierćfinale grecka przygoda z „Ojro 2012†jednak się skończy. Oto bowiem przeciwko Karagunisom, Glebopadusom i Udavasom staje reprezentacja, która jako jedyna w fazie grupowej odniosła komplet zwycięstw. Niemiecka maszyna do wygrywania w cuglach wygrała duuużooo trudniejszą grupę niż ta, z której wyczołgali się Grecy. Na dodatek Termopili, czyli w tym przypadku pola karnego nie będzie bronił wraz z kolegami wspomniany wcześniej Karagounis. W meczu z Rosją kapitan Hellady zrobił z siebie Glebopadusa i Udavasa za co otrzymał drugą żółtą kartkę w turnieju. Po meczu z Niemcami Greccy piłkarze będą zapewne mogli przypomnieć ten cytat: Przechodniu, powiedz Sparcie, tu leżym jej syny, prawom jej do ostatniej posłuszni godziny. Przy czym w przypadku greckich piłkarzy posłuszność prawom będzie się sprowadzać do kurczowej obrony własnej bramki przez 90 minut. Kurs na ekipę Joachima Loewa jest co prawda żałośnie niski i dlatego postawie na Niemców - 1,5.

