Wicemistrz kraju z poprzedniego sezonu w tych rozgrywkach jest cieniem samego siebie i wszystko wskazuje na to, że do ostatniej kolejki będzie walczyć o swój ligowy byt. Aktualnie Piast jest przedostatni w tabeli i mając 22 punkty może już praktycznie tylko marzyć o grupie mistrzowskiej, a musi skupić się na wypracowaniu jak najlepszej pozycji przed walką w grupie spadkowej. Jednak gra gliwiczan od dłuższego czasu woła o pomstę do nieba. Przegrali oni 5 ostatnich spotkań w lidze (w tym 3 już tegoroczne), a ostatnio prezentowali przyzwoity poziom tylko przez 45 minut z ostatnim w lidze Górnikiem, a po przerwie byli tłem dla rywala. Wisła z 31 punktami zajmuje 7 miejsce w tabeli, mieści się w grupie mistrzowskiej, ale nie ma praktycznie marginesu na głupie straty punktowe bo w razie porażki może spaść nawet na 11 miejsce. Poziom krakowian jest jednak bardzo przyzwoity o czym najlepiej świadczy ostatnie zwycięstwo 3:1 z wiceliderem ligowej tabeli. Myślę, że Wisła może powtórzyć taki występ w Gliwicach i powinna wtedy spokojnie ograć dołującego Piasta.

