Wicemistrz kraju z poprzedniego sezonu w tych rozgrywkach jest cieniem samego siebie i wszystko wskazuje na to, że do ostatniej kolejki będzie walczyć o swój ligowy byt. Aktualnie Piast jest przedostatni w tabeli i mając 22 punkty może już praktycznie tylko marzyć o grupie mistrzowskiej, a musi skupić się na wypracowaniu jak najlepszej pozycji przed walką w grupie spadkowej. Jednak gra gliwiczan od dłuższego czasu woła o pomstę do nieba. Przegrali oni 5 ostatnich spotkań w lidze (w tym 3 już tegoroczne), a ostatnio prezentowali przyzwoity poziom tylko przez 45 minut z ostatnim w lidze Górnikiem, a po przerwie byli tłem dla rywala. Wisła z 31 punktami zajmuje 7 miejsce w tabeli, mieści się w grupie mistrzowskiej, ale nie ma praktycznie marginesu na głupie straty punktowe bo w razie porażki może spaść nawet na 11 miejsce. Poziom krakowian jest jednak bardzo przyzwoity o czym najlepiej świadczy ostatnie zwycięstwo 3:1 z wiceliderem ligowej tabeli. Myślę, że Wisła może powtórzyć taki występ w Gliwicach i powinna wtedy spokojnie ograć dołującego Piasta.
Ostatnim sobotnim spotkaniem w Lotto Ekstraklasie będzie spotkanie Piasta Gliwice z Wisłą Kraków. Gliwiczanie po udanym poprzednim sezonie, w tym zupełnie sie pogubili i obecnie plasują się na miejscu 15, a na domiar złego mają serię 5 porażek z rzedu. Dziś debiutować będzie nowy szkoleniowiec Dariusz Wdowczyk który ma pomoc utrzymać klub w lidze. Piast 16 z 22 punktów zdobył przed własną publicznością, a ostatnie dwa spotkania przegrał. Biała Gwiazda w tym sezonie gra w kratke obecnie zajmuje miejsce 8 w tabeli, a przed tygodniem ograli Jagiellonie Białystok. Podobnie jak Piast, Wisła większośc punktów zdobywa u siebie, a w gościach w tym sezonie zaledwie jedno zwycięstwo i dwa remisy. Dziś uważam że spotkanie zakączy się podziałem punktów i nie zadziała regóła nowej miotły. Serie trzech wyjazdowych porażek dla Wisły też nie jest łatwa. Pierwsze spotkanie w Krakowie wygrała BIała Gwiazda skromnie 1:0. W Gliwicach wyniki były bardzo różne. Piast zagra dziś bez kontuzjowanego Sekulskiego i przechodzącego rehabiitacje Maka. Krakowianie nie wystawią napewno Buchalika i Pietrzaka.

