Paryżanie w tym sezonie grają bardzo dobrze, przede wszystkim na własnym stadionie ogrywają wszystkich. Cieniem na tę dyspozycję może się kłaść sytuacja z Serge Aurier, który podczas Q&A z fanami zwyzywał Blanca, Ibrę, Cavaniego, Sirigu i Di Marię. Oczywiście obrońca został zawieszony przez klub, jednak trzeba obiektywnie powiedzieć, że był to mocny punkt PSG. Patrząc na ligę to gospodarze mają już praktycznie pewne mistrzostwo, bo mają 24 punkty przewagi nad drugim Monaco. W 26 spotkaniach wygrali 22 razy i 4 zremisowali. Strzelili najwięcej bramek, bo 63, a stracili tylko 12. Patrząc na spotkania na Parc des Princes, to w 12 spotkaniach wygrali 10 razy i 2 zremisowali. Strzelili 37 bramek, a stracili 8. W fazie grupowej w 6 spotkaniach wygrali 4 razy, 1 zremisowali i 1 przegrali. Ich rywal z Londynu powoli wygrzebuje się z kryzysu, w którym zostawił ich Jose Mourinho. W lidze nie przegrali już od 14 grudnia ub.r. W LM w fazie grupowej piłkarze Guusa Hiddinka wygrali 4 spotkania, 1 zremisowali i 1 przegrali. Uważam, że będzie to bardzo wyrównane spotkanie jak zresztą mają to mieć w zwyczaju paryżanie i londyńczycy, jednak jedną bramką wygrają gospodarze

