Mecz pomiędzy Realem i Barcelona jak zwykle zapowiada się niezwykle ciekawie. Po wtorkowej porażce 3:1 na własnym boisku, piłkarze z Katalonii są rządni rewanżu. W tym roku byliśmy już świadkami dwóch Gran Derbi i w żadnym z tych spotkań Barcelona nie odniosła zwycięstwa. W ogóle Królewscy ostatni raz przegrali ze swoim dzisiejszym rywalem 5 pojedynków temu ,w tym czasie notując 2 wygrane i 2 remisy. Sytuacja w ligowej tabeli jest klarowna i tylko jakaś mega katastrofa ,może odebrać mistrzostwo Barcelonie, która nad Realem ma 16 punktów przewagi. Dzisiejsze spotkanie na Bernabeu , może okazać się kolejną po Milanie i spotkaniu w Pucharze Króla, kleską wielkiej Barcy. Katalońska drużyna jest ostatnio rozbita , na co na pewno ma wpływ ,zły stan zdrowia trenera Tito Vilanovy. Jakby tego było mało na Bernabeu nie zagra Xavi ,który leczy lekką kontuzje a pod dużym znakiem zapytania stoi również występ Messiego, który borykał się niedługo przed spotkaniem z wysoką gorączką. Mourinho zdaje sobię sprawe, że w tym sezonie najważniejsza jest dla niego Liga Mistrzów, bo w lidze Barcelona jest już nie do dogonienia ale z drugiej strony dawno Katalończycy nie byli tak słabi, a spotkanie z Barceloną jest niezwykle prestiżowe i The Special One będzie chciał wygrać przed własną publicznością. Barceolne czeka arcytrudny rewanż z Milanem , dlatego nie będzie za wszelką cenę szukać sposobu na Królewskich. Moim zdaniem większą motywacją objawią się gracze Realu Madryt i ponownie wyjdą zwycięsko z pojedynku w El Clasico. Powodzenia :)

