Zespół Carlo kontynuuje swoją świetną serię zwycięstw i jak na razie nie widać zespołu który by mógł ją zakończyć, dzisiaj na Santiago Bernabeu to zdanie będzie próbowało zrealizować Vallecano, ale w tych derbach zwycięzca nie ma co ukrywać może być tylko jeden. „Królewscy” złapali niesamowity rytm i leją ostatnio każdego jak popadnie, co prawda ostatnio spokojnie ograli Liverpool u siebie 1:0 ale dominowali przez 90 minut i też trochę się oszczędzali. Jest to dobra informacja bo po takich skromny w bramki spotkania Real zazwyczaj odpowiadała jakimś festiwalem strzeleckim. O jakości zespołu w ofensywie nie muszą wspominać dodać tylko należy że do składu wraca Bale niby to wzmocnienie ale ktoś z pary Isco, James będzie musiał najprawdopodobniej usiąść na ławce a ci gracze są ostatnio w kapitalnej formie. Wybór moim zdaniem padnie na Isco który ma za sobą pięć meczów z rzędu a ostatnio to James został zmieniony. W sumie kto nie zagra jakoś w ofensywie będzie ta sama a dodatkowo zespół zyska świetnego zmiennika na podmęczonego rywal. Warto też tutaj wspomnieć że Bale będzie chciał bardzo się pokazać i coś czuje że będzie szalał i biegał na skrzydle bo na pewno Isco w tej chwili cieszy się większym uznaniem kibiców na Bernabeu. Rywal do tego by postrzelać jest chyba idealny, Vallecano to zespół który wypracował sobie swoją filozofie gry i w żadnym wypadku nie zamierza jest zmieniać grając nawet z najlepszymi. Opiera się ona na ofensywnej grze, oczywiście dziś będą się bronić ale przy takim stylu gry nie da się tego przestawić tak by nagle wszyscy zaczęli świetnie grać w destrukcji. Ostatnio forma w defensywie nie powala beniaminek strzela im trzy bramki i to na wyjeździe a grająca defensywa Malga wygrywa 4:0. Jak zapowiada trener jego zespół podejmie walkę ale przy okazji zaznacza że żaden wynik nie zrobi im krzywdy, bo doskonale zdaje sobie sprawę z jakim zespołem się mierzą i to jeszcze na wyjeździe. Przed rokiem skończyło się tutaj na 5:0 i dla mnie podobny scenariusz będzie dzisiaj.

