Spotkanie pomiędzy Ruchem Chorzów i GKSem Bełchatów będzie kolejną okazją dla gospodarzy do zdobycia bardzo cennych punktów, na wagę podróży w górną połowę tabeli. Faworytem naturalnie są "niebiescy", którzy po przejęciu drużyny przez trenera Zielińskiego , już praktycznie nie przypominają chorzowskiego zespołu z początku sezonu. Ruch po trzech porażkach zaliczył w lidze remis i dwa zwycięstwa oraz jedno zwycięstwo w Pucharze Polski na własnym boisku. Na Cichej, gospodarze do tej pory zanotowali w Ekstraklasie 1 zwycięstwo (2:1 Zagłębie Lubin) oraz 1 remis (1:1 Korona Kielce). Były to mecze z drużynami, również będącymi w dołku, jednak sytuacja GKSu jest co najmniej tragiczna. Goście zapunktowali dopiero w ostatniej kolejce, remisując na własnym boisku 1:1 z Koroną, prezentując się naprawdę dużo gorzej. Poza tym na koncie Bełchatowian widnieje... pięć porażek. Na samych wyjazdach w obecnym sezonie dali się pokonać już trzykrotnie (Śląsk Wrocław 2:1, 1:0 Widzew Łódź, 2:1 Wisła Kraków). Według mnie Ruch, chcąc piąć się w górę musi dziś pokonać tak słabego rywala jak GKS Bełchatów. Jakby tego było mało, goście mają również nie pewną sytuację z trenerem. Również brak typowego napastnika może okazać się zgubny dla zawodników z "brunatnej stolicy". W Chorzowie, obie drużyny mierzyły się ze sobą 8 razy, z czego gospodarze wygrali 4, 3 razy padł remis i 1 raz lepsi okazali się goście. Ostatni raz Bełchatowianie na wyjeździe z Ruchem zapunktowali 25 kwietnia 2009 roku. Wszystkie te argumenty przemawiają według mnie na moją korzyść i dlatego stawiam na zwycięstwo "niebieskich".

