Na inagurację 7 kolejki T-Mobile Ekstraklasy w piątkowe popołudnie w Chorzowie Ruch zmierzy się z GKS-em Bełchatów. Faworytem jest ekipa gospodarzy, która wygrała trzy ostatnie starcia w Chorzowie z Gks-em w lidze. Ruch zaczął sezon bardzo słabo. Dopiero w ostatnich tygodniach zaczął grać lepiej czego efektem jest ramis 9z Koroną 0:0) i 2 zwycięstwa (z Zagłębiem i Podbeskidziem po 2:1) w lidze oraz awans w Pucharze Polski (wygrana po dogrywce z Koroną). Natomiast Gks jest w wielkim kryzysie. W klubie jest kłótnia o zaległe pęsje i premie dla piłkarzy. Do tego zespół zdobył tylko 1 punkt i zamyka ligową tabelę. Wyjazdowe porażki z Wisłą, Widzewem i Śląskiem nie napawają optymizmem przed meczem w Chorzowie. Jedyną nadzieją może być remis jaki wywalczyli w ostatniej kolejce na własnym stadionie w meczu z Koroną. Wydaje mi się, że Ruch ma wszystkie argumenty, żeby wygrać z GKS-em i tak też typuję.
Ruch Chorzów w ostatniej kolejce ekstraklasy pokonał Podbeskidzie na jego terenie 2:1, kolejkę wcześniej wygrał u siebie w takim samym stosunku z Zagłębiem i wygląda na to ,że powoli wraca do formy z poprzedniego sezonu w którym zdobył wicemistrzostwo. Zważając na to ,że w dobrej formie jak zwykle jest Arek Piech oraz to ,że Ruch gra u siebie faworytem tego spotkania jest Ruch Chorzów. Drużyna Bełchatowa swój pierwszy punkt zdobyła dopiero w ostatniej kolejce w meczu z Koroną a i tak ten punkt zawdzięcza przede wszystkim swojemu bramkarzowi, który wybronił naprawdę dużo strzałów, do tego dochodzą wieści o słabej atmosferze w drużynie, spowodowanej opóźnieniami z wypłatami i jak widać po wynikach w tym sezonie ,nie są to rzeczy o których gracze Bełchatowa zapominają wychodząc na boisko. Bilans spotkań pomiędzy tymi drużynami, gdy gospodarzem był Ruch - 4 zwycięstwa, 3 remisy, 0 porażek. w tym sezonie wszystkie trzy wyjazdowe spotkania GKS przegrał. Myślę ,że i w ten weekend nie uda im się zdobyć żadnych punktów.
Spotkanie pomiędzy Ruchem Chorzów i GKSem Bełchatów będzie kolejną okazją dla gospodarzy do zdobycia bardzo cennych punktów, na wagę podróży w górną połowę tabeli. Faworytem naturalnie są "niebiescy", którzy po przejęciu drużyny przez trenera Zielińskiego , już praktycznie nie przypominają chorzowskiego zespołu z początku sezonu. Ruch po trzech porażkach zaliczył w lidze remis i dwa zwycięstwa oraz jedno zwycięstwo w Pucharze Polski na własnym boisku. Na Cichej, gospodarze do tej pory zanotowali w Ekstraklasie 1 zwycięstwo (2:1 Zagłębie Lubin) oraz 1 remis (1:1 Korona Kielce). Były to mecze z drużynami, również będącymi w dołku, jednak sytuacja GKSu jest co najmniej tragiczna. Goście zapunktowali dopiero w ostatniej kolejce, remisując na własnym boisku 1:1 z Koroną, prezentując się naprawdę dużo gorzej. Poza tym na koncie Bełchatowian widnieje... pięć porażek. Na samych wyjazdach w obecnym sezonie dali się pokonać już trzykrotnie (Śląsk Wrocław 2:1, 1:0 Widzew Łódź, 2:1 Wisła Kraków). Według mnie Ruch, chcąc piąć się w górę musi dziś pokonać tak słabego rywala jak GKS Bełchatów. Jakby tego było mało, goście mają również nie pewną sytuację z trenerem. Również brak typowego napastnika może okazać się zgubny dla zawodników z "brunatnej stolicy". W Chorzowie, obie drużyny mierzyły się ze sobą 8 razy, z czego gospodarze wygrali 4, 3 razy padł remis i 1 raz lepsi okazali się goście. Ostatni raz Bełchatowianie na wyjeździe z Ruchem zapunktowali 25 kwietnia 2009 roku. Wszystkie te argumenty przemawiają według mnie na moją korzyść i dlatego stawiam na zwycięstwo "niebieskich".
W jednym z dzisiejszych spotkań polskiej Ekstraklasy na boisku w Chorzowie zobaczymy miejscowy Ruch oraz GKS Bełchatów.Moim zdaniem zdecydowanym faworytem do zgarnięcia kompletu punktów w tej konfrontacji są z pewnością piłkarze gospodarzy.W drużynie Niebieskich po bardzo słabym początku i przegraniu 3 kolejnych meczów ligowych doszło do zmiany trenera i przyniosło to pożądany efekt.Drużyna Ruchu pod wodzą Jacka Zielińskiego w 3 meczach ligowych zdobyła 7 pkt,pokonując Podbeskidzie oraz Zagłębie Lubin oraz remisując mecz z Koroną.Do dobrej dyspozycji strzeleckiej powraca Arkadiusz Piech,który gdzieś zatracił swoją skuteczność,a teraz strzela znowu bramki dla Ruchu i zespół ten zdobywa bramki.Z kolei ich dzisiejszy rywal,zespół z Bełchatowa jest obecnie najsłabszą drużyną Ekstraklasy.Zdołali oni zdobyć w dotychczasowych meczach tylko 1 pkt i są „czerwona latarniąâ€polskiej ligi.Słabe wyniki Bełchatowa wynikają głównie ze słabej gry ofensywnej tej ekipy,zdołali oni zdobyć zaledwie 3 bramki w 6-ciu meczach,co nie jest z pewnością powodem do dumy.Bilans ostatnich meczów pomiędzy tymi ekipami w Chorzowie jest również korzystny dla gospodarzy,którzy z Bełchatowem wygrali 3 ostatnie mecze na własnym obiekcie i moim zdaniem bilans ten zostanie jeszcze poprawiony.Reasumując,uważam że miejsce rozgrywania meczu,potencjał oraz forma obu ekip oraz statystyki przemawiają zdecydowanie na korzyść Ruchu,który ten mecz wygra przewagą 1-dnej bramki
W 7 kolejce T-Mobile Ekstraklasy na własnym stadionie zmierzy się Ruch Chorzów z GKS Bełchatów. Ruch Chorzów znajduje się mnie więcej w środku tabeli z dorobkiem 7 punktów, z kolei Bełchatowianie mają ostatnie miejsce w lidze. Z dorobkiem zaledwie 1 punkt. Napastnik Niebieskich Arkadiusz Piech zaczyna strzelać regularnie co oznacz że dobrze się dzieje już w Chorzowie. W Poprzednich 2 kolejkach Chorzowianie wygrali swoje mecze u siebie z Zagłębiem Lubin 2-1 i na wyjeździe z Podbeskidziem B-B 2-1, co oznacza że zmiana trenera Z Tomasza Fornalika na Jacka Zielińskiego w dużym stopniu pomogła wyjść Niebieskim z kryzysu. Z kolei nie można nic dobrego powiedzieć o Gościach z Bełchatowa którzy w swoich 2 ostatnich spotkaniach ponosiła klęski. GKS pozyskał byłego piłkarza Śląska Wrocław Łukasza Madeja ale mało realny, aby ten zagrał już w spotkaniu Z Ruchem Chorzów. W Bełchatowie nie zagrają jeszcze tacy zawodnicy jak : Maciej Wilusz, Dawid Nowak oraz Mateusz Mak Prawdopodobne składy Ruch Pesković – Djokić, Stawarczyk, Sadlok, Szyndrowski – Zieńczuk, Malinowski, Straka, Sultes – Jankowski, Piech. GKS Stachowiak – Guzman, Lacić, Szmatiuk, Sawala – Baran – Wroński (Michał Mak), Wacławczyk, Bożok, Kosowski – Wróbel. Sędzia spotkania: Tomasz Musiał


