Lech Poznań jedzie do Chorzowa bez 4 podstawowych piłkarzy, tj: Nicki Bille Nielsen, Marcin Robak, Szymon Pawłowski i Karol Linetty. Jak widać wszyscy to piłkarze grający wyłącznie ofensywnie, odpowiadający za strzelanie bramek dla Kolejorza. Podczas ich absencji gra do przodu spoczywać będzie na Lovrencicsu, Jevticiu, Gajosie i Kownackim, co sprawia że siła rażenia spada o ponad połowę. Trzej pierwsi mają problemy z utrzymaniem stabilnej formy, grają niekiedy bardzo chimerycznie, z kolei Kownacki nie jest klasowym napastnikiem, ale co warto zaznaczyć to, jeszcze nie jest, bo ma spory potencjał by nim zostać. Lech musi zagrać dwoma defensywnymi pomocnikami: Tettehem i Trałką, a na dobrze broniący Ruch nie jest to dobre rozwiązanie, jednak szpital w drużynie nie pozwala na inne rozwiązanie. Co do Ruchu na pewno nie odsłonią się na ataki Lecha, zagrają mocno defensywnie z nastawieniem na kontry, wykorzystując szybkiego Mazka i kończącego Stępińskiego. Z kolei Poznaniacy, gdyby dostali więcej jak jedną bramkę z kontrataku grając na wyjeździe to na pewno nie znajdowaliby się w górnej ósemce, są klasowym zespołem niepozwalającym sobie przegrać mecz w ten sposób. Podsumowując obie drużyny nie będą chciały się odsłonić, stąd polecam próbować grania na dokładny wynik 0-0 lub under.

