W 31 kolejce hiszpańskiej La Liga, zmierza się ze sobą ekipy Sevilla i Deportivo La Coruna. Zdecydowanym faworytem u bukmacherów są gospodarze i również uważam, że zdołają oni zgarnąć pełną pulę. Sevilla z dorobkiem 58 punktów zajmuje 4 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 28 oczek i plasują się na 16 miejscu. Drużyna gospodarzy wciąż nie może się otrząsnąć po odpadnięciu z LM i systematycznie traciła przewagę nad 3 klubem i w tym momencie spadła już z podium. Ale ma tylko 3 oczka straty do 3 lokaty, zatem wciąż liczy się w walce o bezpośredni awans do przyszłej edycji LM. Jednak Andaluzyjczycy muszą w końcu wrócić do swojej optymalnej formy i zacząć wygrywać, tym samym kończąc złą passę od 5 spotkań. Uważam, że dzisiaj właśnie nadszedł ten moment. Piłkarze Sevilli wciąż mają bardzo dobry bilans gier u siebie, 10-3-1, co daje im 5 pozycję, natomiast ich rywale w delegacjach mają kiepski stosunek meczy 1-5-9, co sprawia, że zajmują dopiero 18 miejsce, pod tym względem. Nad strefą spadkową Deportivo ma 6 punktów przewagi, zatem wcale nie jest jeszcze pewna utrzymania. W 3 ostatnich rundach goście przegrali z u siebie z Celtą 0-1, Valencią 0-3 na wyjeździe, by w minionej kolejce bezbramkowo zremisować u siebie ze słabo spisującą się Granadą. Tylko 1 oczko i nie strzelenie gola w 3 potyczkach świadczy, że dyspozycja graczy z La Coruny nie jest najlepsza. Liczę, że gospodarze wykorzystają to i przy dopingu swoich kibiców będą w stanie zgarnąć komplet punktów.

