Sevilla – Deportivo będzie jednym ze spotkań 31 kolejce w lidze hiszpańskiej. Po 30 meczach zespoły te plasują się na 4 i 16 miejscu i to walczący o LM gospodarze są dla mnie faworytem w tym spotkaniu. Sevilla po znakomitej większości sezonu w ostatnich meczach dostała zadyszki i nie wygrała żadnego z ostatnich 6 meczy. Mimo tego pozostaje w czołówce ligowej co prawda bez szans na Mistrzostwo ale do 3 Atletico tracą zaledwie 3 pkt a to miejsce daje bezpośredni awans do LM w kolejnym sezonie. Pomimo słabszej dyspozycji w ostatnich meczach Sevilla nadal może pochwalić się znakomitym domowym bilansem 10-3-1 pozostając niepokonanym na własnym stadionie od listopada i meczu LM z Juve. Deportivo po 30 meczach plasuje się na 16 miejscu w tabeli mając 6 pkt przewagi nad strefą spadkową ale domowy remis z Granada w ostatniej kolejce pokazuje że nie mogą być pewni utrzymania. Tym bardziej, że przed nimi trudny mecz wyjazdowy a w delegacjach grają bardzo słabo. W 15 grach wygrali zaledwie 1 raz a sami przegrali 9 z tych spotkań w tym 4 z ostatnich 5 meczy.
W meczu 31. kolejki Primera Division na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán zmierzą się drużyny Sevilli i Deportivo. Gospodarze obecnie zajmują czwartą pozycję w tabeli z dorobkiem 58 punktów. Przyjezdni mają 28 punktów, co daje im szesnastą lokatę. Sevilla walczy o trzecie miejsce z Atletico i z powodu swojej słabszej formy w ostatnich tygodniach tą walkę przegrywa. Nie wygrała ona pięciu kolejnych spotkań ligowych, notując w tym czasie trzy remisy i dwie porażki. Deportivo w pięciu ostatnich meczach wygrało raz, dwa razy remisowało i dwa razy przegrało. Patrząc na wyjazdową dyspozycję zespołu z la Coruny widać, że mecze na obcych stadionach to nie jest ich mocna strona. Na 15 delegacji wygrali oni zaledwie raz, pięć meczów zremisowali i ponieśli aż 9 porażek. W pierwszym meczu obu ekip, w listopadzie ubiegłego roku na El Riazor Sevilla wygrała 3:2. W sobotę w ekipie gości nie zobaczymy kontuzjowanych Tremoulinasa, Krohn-Dehliego, Ramiego oraz zawieszonego Vitolo. Goście prawdopodobnie wystąpią osłabieni brakiem Kakuty. Sobotni mecz to dla drużyny gospodarzy idealna okazja na przełamanie i powrót na zwycięską ścieżkę. Jeśli szybko nie odzyskają formy to bezpośredni awans do Ligi Mistrzów z trzeciego miejsca może im bezpowrotnie uciec i czekać ich będzie gra w barażach o te elitarne rozgrywki.
W 31 kolejce hiszpańskiej La Liga, zmierza się ze sobą ekipy Sevilla i Deportivo La Coruna. Zdecydowanym faworytem u bukmacherów są gospodarze i również uważam, że zdołają oni zgarnąć pełną pulę. Sevilla z dorobkiem 58 punktów zajmuje 4 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 28 oczek i plasują się na 16 miejscu. Drużyna gospodarzy wciąż nie może się otrząsnąć po odpadnięciu z LM i systematycznie traciła przewagę nad 3 klubem i w tym momencie spadła już z podium. Ale ma tylko 3 oczka straty do 3 lokaty, zatem wciąż liczy się w walce o bezpośredni awans do przyszłej edycji LM. Jednak Andaluzyjczycy muszą w końcu wrócić do swojej optymalnej formy i zacząć wygrywać, tym samym kończąc złą passę od 5 spotkań. Uważam, że dzisiaj właśnie nadszedł ten moment. Piłkarze Sevilli wciąż mają bardzo dobry bilans gier u siebie, 10-3-1, co daje im 5 pozycję, natomiast ich rywale w delegacjach mają kiepski stosunek meczy 1-5-9, co sprawia, że zajmują dopiero 18 miejsce, pod tym względem. Nad strefą spadkową Deportivo ma 6 punktów przewagi, zatem wcale nie jest jeszcze pewna utrzymania. W 3 ostatnich rundach goście przegrali z u siebie z Celtą 0-1, Valencią 0-3 na wyjeździe, by w minionej kolejce bezbramkowo zremisować u siebie ze słabo spisującą się Granadą. Tylko 1 oczko i nie strzelenie gola w 3 potyczkach świadczy, że dyspozycja graczy z La Coruny nie jest najlepsza. Liczę, że gospodarze wykorzystają to i przy dopingu swoich kibiców będą w stanie zgarnąć komplet punktów.

