W tym meczu nie ma raczej szans na cokolwiek innego niż 3 pkt Realu Madrid. Królewscy stracili już tyle punktów na początku, że na kolejne wpadki po prostu nie mogą sobie pozwolić bo Barcelona dziś kolejny raz zwyciężyła.Sevilla na Ramon Sanchez Pizjuan będzie na pewno bardzo zmotywowana ale zagra bez trzech czołowych zawodników: Baba, Diego Perotti oraz Jose Antonio Reyesa. Real nie będzie mógł skorzystać z usług zawieszonego Fabio Coentrao. Real jest strasznie zmotywowany na ten mecz i mimo napięcia jakie panuje teraz w Hiszpańskiej prasie w związku z tym meczem to przypuszczam, że kolokwialnie "dadzą rade". W tamtym roku Real na Pizjuan rozgromił Sevillę 2:6 po bardzo barwnym meczu. Z tego co zauważyłem to gospodarze bardzo słabo spisują się na własnym stadionie co dziś może mieć kluczowe znaczenie. Widać, ze ten klub nie jest już taką wielką marką jak jeszcze kilka lat temu a teraz to niższa półka. Di Maria, Oezil, Ronaldo, Benzema - to zawodnicy którzy dziś muszą tylko pokazać jakimi są zawodnikami i wygrać ten mecz.

