Nie ma co ukrywać, Śląsk Wrocław w II rundzie eliminacji trafił na bardzo wymagającego przeciwnika jakim niewątpliwie jest IFK Goeteborg. Co prawda we Wrocławiu pojawiają się głosy takie, że 2 lata temu grali z Club Brugge, gdzie również byli skazywani na porażkę, a udało im się przejść Belgów. Z drugiej strony Śląsk sprzed kilku sezonów miał okazję rywalizować w el. Ligi Mistrzów z Helsingborgiem, czyli inną Szwedzką ekipą i wtedy rywale nie pozostawili złudzeń Śląskowi pewnie wygrywając oba mecze. IFK Goeteborg jest groźny nie tylko dlatego, że jest w rytmie meczowym - w Szwecji gramy przecież systemem wiosna-jesień. Jest groźny również dlatego, że w rozgrywkach ligowych jest liderem, ostatnio co prawda zanotowali 2 remisy ale i tak wydaje się być faworytem tego dwumeczu. Co ciekawe trener gości Magnus Edlund, mówi, że Śląsk to naprawdę wymagający zespół i ciężko będzie ich pokonać ale myślę, że sporym rozczarowaniem byłoby gdyby nie udało się im ich wyeliminować. Pojawiają się również głosy, że dla IFKa dobrym wynikiem w dzisiejszym spotkaniu byłbym remis i taki wynik w pełni zadowoliłby przyjezdnych. Jeśli sobie przypomnimy poprzedni sezon to Śląsk był ekipą, która sporo meczów w lidze remisowała - 13 z czego 6 na własnym boisku. Myślę, więc, że remis w tym starciu jest możliwy. Podsumowując na papierze IFK Goeteborg jest faworytem tej rywalizacji, we Wrocławiu jednak szansę według mnie się dość wyrównane. Pamiętamy przecież, że Wrocław w poprzednim sezonie był bardzo długo twierdzą nie do zdobycia. Remis według mnie w tym starciu żadnej z ekip szans nie przekreśla, choć w lepszej sytuacji stawia drużynę Goeteborgu. I myślę, że goście wiedzą o tym nie specjalnie będą się odkrywać, woląc zagrać mądrze i uważnie w defensywie. A, że IFK Goeteborg jest drużyną, która bardzo dobrze radzi sobie w grze defensywnej niech świadczy fakt, że w 15 meczach ligowych stracili tylko 7 bramek.

