W jednym z dzisiejszych spotkań kwalifikacyjnych LE na boisku we Wrocławiu zobaczymy jedenastki Śląska oraz IFK Goteborg.Według mnie gospodarze nie wygrają tego spotkania i powinni się cieszyć jeśli padnie remis.Za ekipą ze Szwecji przemawia przede wszystkim rytm meczowy,ponieważ liga szwedzka rozegrała już 15 kolejek w tym sezonie,a co najważniejsze jak na razie pozycję lidera zajmuje właśnie ekipa z Goteborga,spisując się bardzo dobrze szczególnie w grze defensywnej,tracąc do tej pory zaledwie 7 bramek.Poza tym zespół IFK awansował do następnej rundy Pucharu Szwecji pokonując Orebro.Widać jest więc że forma ekipy szwedzkiej jest wysoka,a co najważniejsze stabilna,a na wyjeździe zespół ten w tym sezonie jeszcze nie poniósł porażki.W dobrej dyspozycji strzeleckiej znajduje się napastnik tego zespołu Vibe,na którego dzisiaj gospodarze powinni zwrócić szczególną uwagę.Z kolei ekipa Śląska jak na razie w tym sezonie rozegrała tylko dwumecz z przeciętnym słoweńskim Celje,co z pewnością nie pozwoliło to zgrać się piłkarzom tej ekipy.Tym bardziej że doszło do istotnych zmian w składzie,gdyż ekipę opuścił Marco Paixao,a na jego miejsce wskoczył Kiełb.Reasumując,uważam że zespół gości meczu tego nie przegra,gdyż jest w środku sezonu,w przeciwieństwie do Śląska i może być różnie jeżeli chodzi o przygotowanie fizyczne obu ekip oraz ich zgranie.
Nie ma co ukrywać, Śląsk Wrocław w II rundzie eliminacji trafił na bardzo wymagającego przeciwnika jakim niewątpliwie jest IFK Goeteborg. Co prawda we Wrocławiu pojawiają się głosy takie, że 2 lata temu grali z Club Brugge, gdzie również byli skazywani na porażkę, a udało im się przejść Belgów. Z drugiej strony Śląsk sprzed kilku sezonów miał okazję rywalizować w el. Ligi Mistrzów z Helsingborgiem, czyli inną Szwedzką ekipą i wtedy rywale nie pozostawili złudzeń Śląskowi pewnie wygrywając oba mecze. IFK Goeteborg jest groźny nie tylko dlatego, że jest w rytmie meczowym - w Szwecji gramy przecież systemem wiosna-jesień. Jest groźny również dlatego, że w rozgrywkach ligowych jest liderem, ostatnio co prawda zanotowali 2 remisy ale i tak wydaje się być faworytem tego dwumeczu. Co ciekawe trener gości Magnus Edlund, mówi, że Śląsk to naprawdę wymagający zespół i ciężko będzie ich pokonać ale myślę, że sporym rozczarowaniem byłoby gdyby nie udało się im ich wyeliminować. Pojawiają się również głosy, że dla IFKa dobrym wynikiem w dzisiejszym spotkaniu byłbym remis i taki wynik w pełni zadowoliłby przyjezdnych. Jeśli sobie przypomnimy poprzedni sezon to Śląsk był ekipą, która sporo meczów w lidze remisowała - 13 z czego 6 na własnym boisku. Myślę, więc, że remis w tym starciu jest możliwy. Podsumowując na papierze IFK Goeteborg jest faworytem tej rywalizacji, we Wrocławiu jednak szansę według mnie się dość wyrównane. Pamiętamy przecież, że Wrocław w poprzednim sezonie był bardzo długo twierdzą nie do zdobycia. Remis według mnie w tym starciu żadnej z ekip szans nie przekreśla, choć w lepszej sytuacji stawia drużynę Goeteborgu. I myślę, że goście wiedzą o tym nie specjalnie będą się odkrywać, woląc zagrać mądrze i uważnie w defensywie. A, że IFK Goeteborg jest drużyną, która bardzo dobrze radzi sobie w grze defensywnej niech świadczy fakt, że w 15 meczach ligowych stracili tylko 7 bramek.
Dzisiaj w ramach 2 rundy eliminacji do ligi Europy Slask Wroclaw podejmowac bedzie zespol IFK Göteborg i wroclawian czeka dzis ciezka przeprawa.Trafiliśmy najgorzej jak mogliśmy - tak Tadeusz Pawłowski, trener Śląska, zareagował na losowanie Ligi Europy.Ekipa IFK Göteborg na polmetku ligi po 15 kolejkach prowadzi w ligowej tabeli z dorobkiem 34 oczek,majac 3 punkty przewagi nad Elfsborgiem i Norrkoping.Tak wiec plan ktorzy wlodarze klubu sobie zalozyli przed tym sezonem,czyli zdobycie mistrzostwa Szwecji i dobra gra w europejskich pucharach sa realizowane. Po zwolnieniu trenera Mikaela Stahre, mimo że ten zdobył z drużyną pierwsze od 2009 roku wicemistrzostwo Szwecji i zatrudnieniu od tego sezonu doświadczonego Joergena Lennartssona ekipa "Aniołow" gra naprawde swietnie.W 15 kolejkach ligowych stracili zaledwie 7 goli a to za sprawą świetnych stoperów Mattiasa Bjarsmyra i Thomasa Rogne. IFK Göteborg jest swietne w defensywie i bardzo trudno im strzelic gola,co z niezla gra Slaska i faktem,ze gracze Pawlowskiego we Wroclawiu sa bardzo trudni do pokonania pozwala przypusczac,ze to spotkanie nie bedzie obfitowalo w duza ilosc goli.W Szwecji panuje przekonanie,ze to IFK Göteborg jest tutaj zdecydowanym faworytem bo u siebie sa bardzo grozni do pokonania i sadze,ze dzisiaj moga zagrac bardzo defensywnie ,aby rozstrzygnac wszystko u siebie i typ na under 2,5 gola w tym meczu wydaje sie bardzo realny.Stawiam tutaj na under 2,5 gola w meczu i wynik 1-1.
Kamil Biliński i Marcel Gecov zaczną na ławcem, do tego najlepszy strzelece Śląska w tamtym sezonie (2 goli zabrakło mu do Wilczka, który został królem strzelców też na ławce zacznie, choć trenerzy mówili, że jest w 100 procentach zdrowy). Trener Pawłowski zdecydował się na skład bardzo defensywny, 5 nominalnych obrońców (jest nowy/stary zawodnik Śląska Kokoszka). To oznacza ni mnie ni więcej, że Pawłowski chce najpierw nie stracić gola, a dopiero potem go poszukać. Dobrze kombinuje, bramki strzelone na wyjeździe liczą się podwójnie, a skoro Śląsk potrafił zremisować 1:1 na Jadze, 1:1 na Legii czy wygrać z Wisłą 1:0, to jest w stanie przy dobrym dniu i odrobinie szczęścia ugrać bramkowy remis. 0:0 więc absolutnie mnie nie zdziwi. Śląsk traci mału u siebie, ale i mało strzela, stąd m.in. pod koniec sezonu załamała się frekwencja. IFK słynie z b.dobrej defensywy w tym sezonie i traci około 0.5 gola na mecz w lidze. W tym sezonie IFK przegrało tylko raz, Śląsk w tamtym sezonie z pucharami przegrał tylko 2 mecze, b.rzadko notował overy. Śląsk pamięta 0:3 z Helsinborgiem i widać wyciągnął wnioski, gra na remis, a może z przodu coś spadnie. 2 gole w tym meczu to max, tym bardziej, że Ślask na obronie z Kokoszką i Celebanem zanim ten pierwszy odszedł do Rosji nie stracili w 6 kolejnych meczach ligowych gola!


