Siódmą kolejkę Angielskiej Premier League rozpoczniemy od razu od deseru w postaci starcia „Kogutów” z „Obywatelami”. Gospodarze chcą walczyć o wymarzone miejsce w pierwszej czwórce muszą wygrywać takie starcia a już na pewno zdobywać punkty u siebie. Po czterech pierwszych spotkaniach bez zwycięstwa przyszły wreszcie dwie wygrane skromne po 1:0. Bardzo dziwne że z tą postawą w defensywie nie stracili w trzech meczach z rzędu bramki. Dziś jednak inny poziom rywal w ofensywie a już na pewno jest to przeciwnik który tutaj będzie na 100% atakował a kim to za chwilę. W środku pola znowu zagrają dwaj młodzieżowcy którzy dobrze wyglądali ostatnio ale teraz poprzeczka idzie znacznie wyżej – De Bryune – Yaya Toure – Sterling to klasa światowa i zobaczymy jak to na tle takich zawodników będzie wyglądało. Ofensywa Kogutów też jest mocna ale tutaj sporo rezerwy a już na pewno na brak kreatywności to nie można narzekać. Ostatnio przegrali wielkie derby z Arsenalem jak wiadomo kibicom to się nie mogło spodobać to spotkanie ma być rewanże i taka na dobrą sprawę powrotem na serio do walki o czwórkę. City wystartowało jak burza – pięć zwycięstw na otwarcie z rzędu bez straconej bramki. Jednak defensywa miała moim zdaniem tylko chwilą zwyżkę formy bo już w trzech następnych starciach stracili pięć bramek i dwa spotkania przegrali i to u siebie. Już w poprzednim roku jakoś w tej formacji nie zachwycali i moim zdaniem już tak regularnie wybitnych spotkań jak na początku w tej formacji nie będą grać a na pewno nie z takimi przeciwnikami. To co jednak ma robić wrażenie na rywalach to ofensywa Aguero – De Brynue – Sterling ta trójka potrafi jedną akcją zaskoczyć wszystkich do tego Belg widać że świetnie rozumie się z tą dwójką to oni w trójkę przesądzili ostatnio o zwycięstwie z Sunderlandem 1:4 strzelając każdy po bramce. Nie wolno też zapominać o takich graczach jak Toure czy Navas. Po prostu jest to zespół posiadający ogromną moc w ofensywie i jak zapowiedział Chilijski opiekun City przez cały sezon będą ten atut wykorzystywać. Trzeba przyznać że starcia tych ekip od kilku lata to sporo bramek a ostatnio City ma wielki patent na Tottenham cztery ostatnie spotkania to 6:0, 1:5, 4:1 i skromniejsze 1:0 wszystko zwycięstwa City. Dla mnie będzie to starcie w którym bramki muszą wpaść.

