Faworytem w tym meczu jest oczywiście zespół z niebieskiej części Manchesteru. Gracze Tottenhamu mają nadzieje że przełamią niemoc wygranej z The Citizens ponieważ nie udało im się to od dwóch lat. Piłkarze Kogutów w ostatnim spotkaniu ligowym wygrali 1-0 z ekipą Sanderlandu, a w pucharze przegrali z odwiecznym rywalem Arsenalem 1-2. Natomiast piłkarze Manchester City rozpoczęli sezon w świetnym stylu, ale przegrali ostatnie spotkanie na własnym boisku z innym zespołem z Londynu West Ham United. Napewno The Citizens będą chcieli zmazać tą porażkę i sięgnąć po trzy punkty z Kogutami z Londynu. W poprzednim sezonie na White Hart Lane było 1-0 dla gości. Myślę że w tym spotkaniu będzie podobnie. Tottenham nie jest silną drużyną w tym sezonie, a kontuzje ma tylko Bentaleb. Manchester mimo kilku kluczowych kontuzji Silva, Mangala, Delph, Clichy, Zabaleta wygra to spotkanie stosunkiem bramek 2-0.
Wprawdzie Manchester City przegrał u siebie ostatni mecz z West Ham ale i tak będzie moim zdaniem murowanym faworytem w tym meczu. Przyczyn ostatniej porażki należy doszukiwać się w nieskuteczności. The Citizens oddali w tym meczu 27 strzałów, ale tylko jeden znalazł drogę do siatki. Nie należy jednak sądzić że taki stan rzeczy będzie miał miejsce w pojedynku z Kogutami. Od początku może zagrać David Silva, ewentualnie Aquero musi odzyskać skuteczność. Naprawdę miło się ogląda zawodników City jak próbują narzucić własny styl przeciwnikowi i sunie atak za atakiem. W ostatnich meczach znakomicie spisuje się Kevin de Bruyne, który w parze z Fernandinho będzie niesamowicie groźny dla Tottenhamu. Pod znakiem zapytania stoi występ Vincenta Kompaniego. Ewentualna jego absencja będzie osłabieniem Manchesteru. Tottenham na razie w lidze spisuje się nieźle. Nie grali jednak jeszcze do tej pory (poza przegranym spotkaniem z MU) z najlepszymi drużynami w lidze. Ponadto City zupełnie nie leży Kogutom. Przegrali z nimi ostatnie 4 spotkania. Według mnie City będzie chciało pokazać że wpadka z WestHam to wypadek przy pracy. Z całym szacunkiem dla Tottenhamu na White Hart Lane triumfować będzie MC.
Na dobry początek 7 kolejki Premier League najciekawiej zapowiadające się spotkanie pomiędzy będącym obecnie w znakomitej formie Tottenhamem a prowadzącym w tabeli Manchesterem City. Gospodarze po dość niemrawym początku sezonu ostatnio złapali wiatr w żagle odnosząc dwa zwycięstwa z rzędu. Najpierw wygrali z Sunderlandem na wyjeździe 1-0 a następnie w takim samym rozmiarze przed własna publicznością z Crystal Palace. Manchester tymczasem po znakomitym starcie ostatnio notuje nie najlepszy okres, gdyż po porażce z Juventusem w Lidze Mistrzów przegrał niespodziewanie również w lidze z West Ham. Co ciekawe oba te spotkania Manchester rozgrywał przed własną publicznością. Dziś więc City jest podwójnie zmotywowane aby w końcu przerwać tę niemoc i sięgnąć po komplet punktów. Nie będzie to jednak łatwe. Gdyż Obywatele będą musieli radzić sobie przede wszystkim bez Davida Silvy, a także Clichy’ego, Delpha oraz Bony’ego. Gospodarze również nie zagrają dziś najmocniejszym składem, bowiem kontuzjowani są: Bentaleb, Dembele, Mason oraz Pritchard. Siłą Manchesteru jest jednak ofensywa, która wygląda imponująco z Aguero, Sterlingiem i De Bruyne na czele. Faworytem są więc piłkarze z niebieskiej części Manchesteru, którzy dziś zrobią wszystko aby przełamać się po ostatnich niepowodzeniach a nie ma lepszej okazji niż mecz drużyną która nie będzie się nastawiała tylko na obronę. Stawiam na City. Przewidywane składy: Tottenham: Lloris - Davies, Vertonghen, Alderweireld, Walker - Dier, Alli - Son, Eriksen, Lamela - Kane Manchester City: Hart - Sagna, Otamendi, Kompany, Kolarov - Yaya Toure, Fernandinho - Navas, De Bruyne, Sterling - Aguero
Pierwszym spotkaniem 7 kolejki Premier League bedzie spotkanie Tottenhamu z Manchesterem City. Faworytem spotkania są The Citizen którzy są również liderem tabeli z jedną porażką na koncie której doznali przed tygodniem z West Ham United, również w tym spotkaniu stracili swoje pierwsze dwie bramki. Koguty zaczeły sezon od porażki, kolejne trzy mecze zremisowali z średnimi rywalami, no i ostatnie dwa mecze wygrali po 1:0 z Sunderlandem i Crystal Palace. Obecnie plasują się na miejscu 9 z 9 oczkami na koncie. Na tygodniu oba kluby rozegrały spotkania pucharowe. Koguty podejmowały u siebie Arsenal z którym przegrały 2:1, natomiast Manchester grał w Sunderlandzie i pewnie wygrał 4:1. Ostatnie 4 bezpośrednie mecze wygrał zespół City strzelając w nich aż 16 bramek i tracąc zaledwie 3. Ostatni remis iał miejsce5 lat temu. Do dzisiejszego spotkania City podejdzie bez kontuzjowanych Clichego, Delpha, Davida SIlvy, Bonego i Mangali. Koguty również nie zagrają w najmocniejszym ustawieniu kontuzojwani są Bentaleb, Dembele, ason i Pritchard. Moim zdaniem spotkanie powinno być bardzo wyrówanane a samo spotkanie zakączy się remisem.
Hit Premier League na rozpoczęcie 7 kolejki w najwyższej angielskiej klasie rozgrywkowej.Tottenham Hotspur podejmie na White Hart Lane ekipę Manchesteru City.Podopieczni Mauricio Pocchetino zaczęli sezon od 2 zwycięstw ,3 remisów i porażki co daje im w tej chwili 9 miejsce z punktami.Z kolei "Obywatele" liderują całej stawce z dorobkiem 15 punktów z 5 wygranymi i 1 porażką.Dziś zdecydowanie możemy stawiać na gości ,którzy zdążyli nas przyzwyczaić,że mają najlepszy stosunek bramek strzelonych do straconych (12:2).Podopieczni Manuela Pellegriniego zaczęli sezon od 5 wygranych z rzędu (3:0 z West Bromwich Albion,3:0 z Chelsea,2:0 z Evertonem,2:0 z Watford i 1:0 z Crystal Palace) by w ostatniej kolejce przegrać z 3 w tabeli West Hamem 1:2 u siebie.Dziś goście nie mogą pozwolić sobie na inny wynik niż zwycięstwo,a w wyjazdowych spotkaniach wygrali dotąd wszystko.Z kolei Totteham zanotował w ostatnich 5 meczach 3 remisy (2:2 ze Stoke,1:1 z Leicester i 0:0 z Evertonem) oraz 2 wygrane (1:0 z Sunderlandem oraz 1:0 z Crystal Palace).Drużyny z którymi mierzyły się koguty nie powalają ,a starcie z Manchesterem United skończyło się porażką Tottenhamu 0:1.Z tak mocną ekipą jak City ,gospodarze będą mieli ogromne problemy.Mój typ to wygrana lidera ligi,Manchesteru City.
Siódmą kolejkę Angielskiej Premier League rozpoczniemy od razu od deseru w postaci starcia „Kogutów” z „Obywatelami”. Gospodarze chcą walczyć o wymarzone miejsce w pierwszej czwórce muszą wygrywać takie starcia a już na pewno zdobywać punkty u siebie. Po czterech pierwszych spotkaniach bez zwycięstwa przyszły wreszcie dwie wygrane skromne po 1:0. Bardzo dziwne że z tą postawą w defensywie nie stracili w trzech meczach z rzędu bramki. Dziś jednak inny poziom rywal w ofensywie a już na pewno jest to przeciwnik który tutaj będzie na 100% atakował a kim to za chwilę. W środku pola znowu zagrają dwaj młodzieżowcy którzy dobrze wyglądali ostatnio ale teraz poprzeczka idzie znacznie wyżej – De Bryune – Yaya Toure – Sterling to klasa światowa i zobaczymy jak to na tle takich zawodników będzie wyglądało. Ofensywa Kogutów też jest mocna ale tutaj sporo rezerwy a już na pewno na brak kreatywności to nie można narzekać. Ostatnio przegrali wielkie derby z Arsenalem jak wiadomo kibicom to się nie mogło spodobać to spotkanie ma być rewanże i taka na dobrą sprawę powrotem na serio do walki o czwórkę. City wystartowało jak burza – pięć zwycięstw na otwarcie z rzędu bez straconej bramki. Jednak defensywa miała moim zdaniem tylko chwilą zwyżkę formy bo już w trzech następnych starciach stracili pięć bramek i dwa spotkania przegrali i to u siebie. Już w poprzednim roku jakoś w tej formacji nie zachwycali i moim zdaniem już tak regularnie wybitnych spotkań jak na początku w tej formacji nie będą grać a na pewno nie z takimi przeciwnikami. To co jednak ma robić wrażenie na rywalach to ofensywa Aguero – De Brynue – Sterling ta trójka potrafi jedną akcją zaskoczyć wszystkich do tego Belg widać że świetnie rozumie się z tą dwójką to oni w trójkę przesądzili ostatnio o zwycięstwie z Sunderlandem 1:4 strzelając każdy po bramce. Nie wolno też zapominać o takich graczach jak Toure czy Navas. Po prostu jest to zespół posiadający ogromną moc w ofensywie i jak zapowiedział Chilijski opiekun City przez cały sezon będą ten atut wykorzystywać. Trzeba przyznać że starcia tych ekip od kilku lata to sporo bramek a ostatnio City ma wielki patent na Tottenham cztery ostatnie spotkania to 6:0, 1:5, 4:1 i skromniejsze 1:0 wszystko zwycięstwa City. Dla mnie będzie to starcie w którym bramki muszą wpaść.

