Tottenham na pewno sprawił niemiłą niespodziankę swoim kibicom w Lidze Mistrzów, przegrywając 2:1 u siebie z Monaco, choć to spotkanie było rozgrywane na Wembley. Gospodarze w lidze na razie po 4 kolejkach mają na swoim koncie 8 punków. Wygrali 2 spotkania i zremisowali nie przegrywając żadnego spotkania. Strzelili 7 bramek, a stracili tylko 2. Dziś w ekipie "Kogutów" nie zagrają Rose i Dembele. Jednak patrząc na tabelę i możliwości to klubu, to gospodarze są zdecydowanym faworytem, są o parę pozycji wyżej niż Sunderland, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z tylko 1 punktem na koncie. Zremisowali mecz z Southampton i przegrali 3 pozostałe mecze w tym ostatnie boleśnie u siebie 3:0 z Evertonem. Czarne chmury wiszą nad Davidem Moyesem. W dodatku ławka nieobecnych się powiększyła, bo Vito Mannone doznał kontuzji. W dodatku nie będzie Cattermole'a, Piennara, Larssona czy Boriniego. Goście nie mają wielu argumentów z przodu, bo jedyną instancją w ataku jest Jermain Defoe. Sunderland nie strzelił w tym sezonie więcej niż 1 bramkę na mecz. Gospodarze są zdecydowanie lepszą ekipą i stawiam na to, że wygrają to spotkanie strzelając 2,3 bramki, a goście są w stanie ukłuć

